• 1 .Lech Poznań (58 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (57 pkt.)
  • 3 .Legia Warszawa (57 pkt.)
  • 4 .Wisła Płock (53 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (50 pkt.)
  • 6 .Korona Kielce (48 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (46 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (45 pkt.)

Jagiellonia - Wisła 2-1. Michał Miśkiewicz: Frustracja, złość, i rozpacz

Czarna seria Wisły Kraków trwa. W niedzielę "Biała Gwiazda" przegrała w Białymstoku z Jagiellonią 1-2 i była to siódma porażka z rzędu.

Spotkanie rozpoczęło się po myśli "Jagi". Podopieczni Michała Probierza już w 12. minucie objęli prowadzenie po golu Dmytro Chomczenowskiego. Strata bramki obciąża konto Michała Miśkiewicza. "Przydarzył nam się błąd. Zawsze biorę błędy na siebie, tak jest i tym razem" - powiedział bramkarz Wisły cytowany na oficjalnej stronie internetowej krakowskiego klubu.

Gol na 2-0 dla Jagiellonii padł w 73. minucie. Kapitalnym strzałem popisał się Konstantin Wasiljew. Wisła odpowiedziała bramką Patryka Małeckiego. W doliczonym czasie gry Miśkiewicz zrehabilitował się za wpadkę z 12. minuty broniąc rzut karny wykonywany przez Piotra Tomasika. Chwilę później Rafał Boguski mógł uratować "Białą Gwiazdę", ale na wysokości zadania stanął Marian Kelemen.

"Niewiele brakowało, ale niestety, przegraliśmy. Siódmy mecz z rzędu. Nie ma pozytywów i musimy sobie z tym dalej radzić" - stwierdził Miśkiewicz, który był pytany o atmosferę w szatni po serii porażek. "Jak się przegrywa siódmy mecz z rzędu to jest i frustracja, i złość, i rozpacz. Trzeba wierzyć, że podniesiemy się, i tym razem też w to wierzę" - podkreślił.

Kolejne dwa ligowe mecze Wisła zagra u siebie - 17 września z Piastem Gliwice, a 23 września z Legią Warszawa. Czy krakowianie zakończą fatalną serię? "Nic innego nam nie pozostało, niż wierzyć i walczyć" - zakończył Miśkiewicz.

Reklama

Ranking Ekstraklasy - kliknij!

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama