• 1 .Legia Warszawa (70 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (67 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (60 pkt.)
  • 4 .Górnik Zabrze (60 pkt.)
  • 5 .Wisła Płock (57 pkt.)
  • 6 .Wisła Kraków (55 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (52 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (49 pkt.)

Wisła - Franz Smuda podnosi poprzeczkę

​Do tej pory przy Reymonta obowiązywało hasło: walczymy o miejsce w pierwszej ósemce, by jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie. Teraz, między wierszami trener Wisły Franciszek Smuda podniósł poprzeczkę przed piłkarzami. Dzisiaj Wisła gra w Bydgoszczy z Zawiszą (godz. 18).

Po raz pierwszy Franz Smuda zająknął się o walce o mistrzostwo Polski. Przed wyjazdem do Bydgoszczy powiedział: - Nie interesuje mnie to, czy do meczu z  Legią przystąpimy z pozycji lidera. Liderem będę się czuł, jak będziemy nim na koniec sezonu.

Reklama

To może niezbyt mocna, ale ważna deklaracja, która nie pozwoli piłkarzom osiąść na laurach po kilku udanych meczach. Sportowiec powinien sobie wszak stawiać realne do osiągnięcia i zarazem ambitne cele.

Wisła ma dość porażek z Zawiszą, z którym w ubiegłym sezonie przegrała dwa z trzech meczów (1-3 w Bydgoszczy i 0-1 w Krakowie).

- Mieliśmy pecha, bo w Bydgoszczy mogliśmy śmiało zremisować, ale szybko błąd popełnił Bunoza - złapaliśmy czerwoną kartkę, Miśkiewicz też nie był w dobrej formie. Tymczasem w Krakowie częściej atakowaliśmy, byliśmy nieskuteczni, a rywal po jednej kontrze strzelił gola i wygrał - wspomina trener wiślaków Franciszek Smuda.

Rumak spolonizuje Zawiszę?

Przed przerwą na reprezentacje Zawisza zmienił trenera. Jorge’a Paixao zastąpił Mariusz Rumak.

- Z takimi zmianami w trakcie sezonu różnie bywa. Czasem wychodzą na dobre, innym razem nie - zaznacza Franz.

Mariusz Rumak zrobi wszystko, aby przerwać pasmo sześciu porażek z rzędu bydgoszczan (bilans bramek 7-17). Na dłuższą metę były szkoleniowiec Lecha zamierza oprzeć Zawiszę o polskich zawodników. Na razie będzie mu o to ciężko, gdyż jak dotąd wyjściowy skład był zdominowany przez siedmiu graczy zza granicy.

W pierwszym sparingu pod wodzą Rumaka (4-0 z Nielbą Wągrowiec), w wyjściowym składzie znaleźli się tylko czterej Polacy: Grzegorz Sandomierski, Sebastian Ziajka, Jakub Wójcicki i Paweł Strąk.

Ekipa Rumaka nie może liczyć na wsparcie zorganizowanej grupy kibiców, gdyż ci bojkotują klub Radosława Osucha, a w ramach solidarności do Bydgoszczy nie wybierają się tez fani Wisły.

Jaka Wisła po kadrze?

Wisła Kraków była ostatnim klubem w Ekstraklasie, któremu zależało na przerywaniu rytmu meczowego. Przed zgrupowaniami reprezentacji grała koncertowo. U Franza Smudy zawodnicy nie mieli przelewek, ale nie wszyscy wiślacy grali w reprezentacjach. Maciej Sadlok w dorosłej kadrze nie wszedł na minutę, gdyż Adam Nawałka w meczu z Gibraltarem zaufał bardziej Jakubowi Wawrzyniakowi. Tomasz Zając wystąpił 27 minut, a Alan Uryga ledwie kwadrans w spotkaniu kadry U-20 z Włochami (3-1).

- Tyle, co grał Uryga to i Kaziu Kmiecik by wytrzymał - żartował Franz Smuda, mając na myśli legendarnego napastnika Wisły, swego asystenta.

Na dodatek Wilde-Donald Guerrier do wczoraj nie zdążył wrócić z eskapady do USA, gdzie jego Haiti zmierzyło się z Chile (0-1). Co ciekawe, przed przerwą na kadrę Donald był kontuzjowany.

- Oni mają chyba w kadrze Haiti jakiegoś szamana. Taki potrafi kurczakowi głowę urywać, krew wypić, zawodnicy po tym są jak nowo narodzeni - żartował Smuda, który w związku z kontuzją sprzeciwiał się wyjazdowi Guerriera, ale to był oficjalny termin FIFIA, więc Wisła nie mogła zablokować wyjazdu swego zawodnika.

Poza przypadkiem Guerriera, Smuda nie ma nic przeciwko wyjazdom piłkarzy na kadrę, bo to zawsze prestiż dla klubu.

- Bez względu na to, czy jest przerwa reprezentacyjna czy nie, ja przed meczami zawsze odczuwam niepokój. Martwię się o to, aby wszyscy byli zdrowi, bym mógł wystawić najsilniejszą jedenastkę - opowiada Smuda. - Druga ważna sprawa, to podejście zawodników. Razem wszyscy robimy wszystko, aby Wisła wyszła na prostą. Moi chłopcy to rozumieją i tak samo na treningu, jak i w meczu dają z siebie wszystko.

Skład bez owijania w bawełnę

Szkoleniowiec "Białej Gwiazdy" nigdy nie owijał w bawełnę, nie utajniał przedmeczowego składu, co czynią wszyscy w lidze, oprócz niego. Już w ubiegłym tygodniu - w rozmowie z Interia.pl - oświadczył, że pauzującego za kartki Arkadiusza Głowackiego zastąpi w Bydgoszczy zastąpi Michał Czekaj.

- Czekaj w parze z Dudką rozegrał kilka spotkań w rundzie wiosennej. Wiem, że popełnił kilka błędów, ale ten chłopak potrzebuje ogrania. Powinien przegrać cały sezon na przykład w pierwszej lidze - uważa eks-selekcjoner, który nie wyklucza, że w zimie Wisła wypożyczy Michała.

Wszystko o Ekstraklasie - wyniki, terminarz, tabele!

Do Bydgoszczy z Wisłą nie pojechał ani Guerrier, ani nowo pozyskany obrońca Richard Guzmics, który zadebiutuje w meczu Pucharu Polski z Lechem Poznań.

W starciu z Zawiszą ze szczególnie dobrej strony będzie chciał się pokazać Paweł Brożek, którego właściciel bydgoszczan - Radosław Osuch kusił wizją dobrych zarobków w jego klubie.

Spotkanie Zawisza - Wisła poprowadzi Marcin Borski z Warszawy.

Typuj wyniki w 11na11!

Autor: Michał Białoński   

Dowiedz się więcej na temat: Wilde-Donald Guerrier | Richard Guzmics | Michał Czekaj

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje