Wisła Kraków. Julian Cuesta Diaz: Jestem szczęśliwy, że tu trafiłem

- Gdy tylko pojawiła się oferta, od razu podjąłem decyzję, żeby wyjechać z Hiszpanii - przyznaje Julian Cuesta Diaz, nowy bramkarz Wisły Kraków.

- Jestem bardzo szczęśliwy, że tutaj trafiłem. Pytałem trochę o miasto i kibiców, wszyscy wypowiadali się w samych superlatywach. Jeżeli chodzi o klub, nie musiałem się nikogo pytać, bo to klub z historią - podkreśla Cuesta. 

Reklama

Bramkarza podkreśla, że długo nad ofertą Wisły się nie zastanawiał.

- Gdy tylko pojawiła się oferta, od razu podjąłem decyzję, żeby wyjechać z Hiszpanii. Nie wahałem się ani chwili. Teraz chcę się nauczyć podstawowych zwrotów, żeby komunikować się z kolegami z drużyny. Na razie jednak będę musiał mówić po angielsku - przyznał. 

Hiszpański bramkarz podpisał roczny kontrakt z opcją przedłużenia o dwa kolejne sezony.

Cuesta mierzy 195 cm. Jest wychowankiem Sevilli, a ostatnie sezony spędził w drugoligowej Almerii. Z Sevillą zawodnik związany był w latach 2010-14, grał w rezerwach, gdyż nie udało mu się przebić do pierwszej drużyny.

Ostatnie lata spędził w zespole UD Almeria. W jej barwach rozegrał 15 spotkań w Primera Division.

W ostatnim sezonie w barwach Almerii zagrał tylko raz na drugim poziomie rozgrywkowym.

- W poprzednich klubach miałem świetnych konkurentów do gry. Ciężko pracuję, zawsze walczę o miejsce między słupkami. Pod tym względem jestem gotowy, aby włączyć się do rywalizacji od samego początku - zapewnia Cuesta. 

Zawodnik przyznaje, że nie zna Kiko Ramireza, trener Wisły. 

- Gdy pojawił się temat, to porozmawialiśmy o jego wizji klubu. Na szczęście w Wiśle jest kilku zawodników oraz trener z Hiszpanii - mówił nowy bramkarz. 

PJ

Dowiedz się więcej na temat: Wisła Kraków | Julian Cuesta

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje