• 1 .Arka Gdynia (0 pkt.)
  • 2 .Cracovia (0 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 5 .Korona Kielce (0 pkt.)
  • 6 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (0 pkt.)

Wisła Kraków - Smuda przed starciem z Podbeskidziem: Oglądając Legię z nerwów wyłączyłem telewizor

Wygrać mecz z walczącymi jak o ogień "Góralami", nie dokonując zmian? - Musimy zagrać sprytem. Nieważny jest styl, liczą się trzy punkty, które potrzebne nam są do utrzymania miejsca w pierwszej czwórce przed podziałem ligi. Ten mecz jest dla nas jak finał - powiedział przed sobotnim starciem z Podbeskidziem (godz. 18, transmisja w nSporcie) trener Wisły Kraków Franciszek Smuda.

Szczegóły z Ekstraklasy znajdziesz TU!

Reklama

Sytuacja kadrowa wiślaków w całej rundzie wiosennej była zła, teraz zrobiła się wręcz fatalna. - Na jutrzejszy mecz mam tylko jedenastu piłkarzy z pierwszej drużyny, a na ławce frekwencje zrobi pięciu graczy z trzecioligowych rezerw - rozkłada ręce Franz Smuda.

Nie zdziwcie się, gdy na ławce rezerwowych Wisły zobaczycie obok Szewczyka i Klaricia, kompletnie nieznanych piłkarzy w Ekstraklasie: Piotra Żemłę, Jakuba Bartosza i Przemysława Lecha.

Tych jedenastu z pierwszej kadry to i tak zasługa faktu, że Michał Chrapek zostanie postawiony na nogi przez lekarza. - Michał pojechał do lekarza na zabieg, ale wygląda na to, że będzie grał, bo chce pomóc drużynie. Widać u niego zaangażowanie, codziennie przechodzi dwa-trzy zabiegi, by jak najszybciej wrócić do gry. Myślę, że jak człowiek chce, to jest w stanie się wyleczyć chyba, że ta kontuzja jest dużo groźniejsza - wyjaśniał Smuda.

Zła wiadomość jest taka, że Rafał Boguski nie zaczął jeszcze zajęć piłkarskich, jego rehabilitacja się przedłuża. Jesienią wielu śmiało się z akcji tego piłkarza, ale Smuda tęskni za "Bogusiem". Nic dziwnego, przy obecnej pladze kontuzji i kartek, każdy biegający piłkarz jest na wagę złota dla Wisły.

- Po meczu z Podbeskidziem nastąpią dwa tygodnie przerwy, więc mam nadzieję, że naszą sytuację w obronie poprawi powrót Jovanovicia, który zacznie grać wcześniej niż Boguski. Marko ma dzisiaj w Szwajcarii badania i przypuszczam, że jutro wróci. Od poniedziałku zaczyna treningi, w środę i w sobotę wystąpi w spotkaniach trzeciej ligi i na rundę finałową będzie gotowy - cieszy się opiekun wiślaków.

W ramach łatania dziur kadrowych eksperymentalnie na stoperze zagra Alan Uryga (ostatnio nieźle radził sobie w drugiej linii). Pod okiem Arkadiusza Głowackiego młody piłkarz powinien sobie poradzić, a zastąpi kontuzjowanego Michała Nalepę.

Aż trzech piłkarzy Wisły pauzuje za kartki: Donald Guerrier, Gordan Bunoza i Ostoja Stjepanović. W tej sytuacji jedynym piłkarzem na tyle doświadczonym, że Smuda będzie mógł go wpuścić z ławki, jest Michał Szewczyk.

Były selekcjoner reprezentacji Polski zazdrości innym klubom szerokiej kadry. - Oglądałem mecz Legii z Zawiszą. Wyłączyłem telewizor, gdy zobaczyłem, kogo ma na ławce rezerwowych Legia. Nie chciałem się denerwować, pod tym względem nie możemy się z nią równać - kręci głową Smuda.

Pod kątem przyszłego sezonu Wisła chciała zatrudnić bramkarza Dariusza Trelę, ale lepsze warunki zaproponowała mu Lechia Gdańsk. Takie czasy nadeszły - kilka lat temu na hasło "Wisła" polscy piłkarze lecieli jak pszczoły do miodu. Teraz krakowianie przegrywają rywalizację o największe talenty nie tylko z Legią i Lechem, ale nawet z Lechią. "Kasa, Misiu, kasa"....  

Trener robi wszystko, by przerwać passę sześciu meczów bez zwycięstwa. - Liga zrobiła się tak wyrównana, że z każdym można wygrać i przegrać. Mamy na tyle umiejętności, że można powalczyć. Problem jest taki, że mamy tylko jednego napastnika, który być może odblokuje się podczas meczu z Podbeskidziem i strzeli jedną lub dwie bramki - ma nadzieję Franz.

Smuda komplementuje Podbeskidzie, twierdzi, że ten zespół próbuje grać w piłkę, a nie jest nastawiony tylko na walkę, jak dawniej.

- Nie możemy się na nich rzucać, musimy sprytnie z nimi rozegrać tę partię, aby zdobyć co najmniej jedną bramkę więcej i wygrać, bo to jest dla nas najistotniejsze. Styl czy poziom jutrzejszego meczu są nieważne, liczą się  tylko trzy punkty - podkreśla. - Podbeskidzie łatwiej pokonać u siebie. Oni czują się mocniejsi na własnym boisku. Stwarzają sobie okazje, a skład uzupełnili dobrzy zawodnicy. Iwański jest dobrym strategiem, potrafiącym uderzyć z rzutu wolnego, mają także paru inteligentnych zawodników. Widziałem, że z Ruchem zagrali fajne spotkanie i stworzyli więcej sytuacji niż przeciwnik - zaznacza.

Wisła chce zakończyć część zasadniczą sezonu w pierwszej czwórce, by finale grać cztery mecze u siebie, a tylko trzy na wyjeździe.

W przerwie przed finałowymi siedmioma meczami krakowianie zagrają w czwartek sparing z reprezentacją Podhala, w Waksmundzie.

Wisła - Podbeskidzie w sobotę o godz. 18.

Wisła: Miśkiewicz - Burliga, Uryga, Głowacki, Piotr Brożek - Sarki, Dudka, Chrapek, Stilić, Garguła - Paweł Brożek. Ławka rezerwowych: Bieszczad, Żemło, Bartosz, Lech.

MiBi

Plan transmisji 30. kolejki

KGHM Zagłębie Lubin - Legia Warszawa

Canal+ Family HD, Canal+ Sport HD (Multiliga)

Górnik Zabrze - Lech Poznań

Canal+ Family 2 HD, Canal+ Sport HD (Multiliga)

Wisła Kraków - Podbeskidzie Bielsko-Biała

nSport HD, Canal+ Sport HD (Multiliga)

Korona Kielce - Cracovia

Kanał 36 platformy nc+, Canal+ Sport HD (Multiliga)

Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk

Canal+ Sport HD (Multiliga), Polsat Sport Extra HD

Zawisza Bydgoszcz - Ruch Chorzów

Canal+ Sport HD (Multiliga)

Jagiellonia Białystok - Piast Gliwice

Canal+ Sport HD (Multiliga)

Pogoń Szczecin - Widzew Łódź

Canal+ Sport HD (Multiliga)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje