• 1 .Lech Poznań (12 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (12 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (11 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (10 pkt.)
  • 5 .Piast Gliwice (9 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (9 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (8 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (8 pkt.)

Wisła Kraków. Testowany Ze Manuel do wielkiej piłki trafił przypadkowo

​Ze Manuel jest o krok od przejścia do Wisły Kraków. Nie wiadomo jednak, czy 27-letni pomocnik na poważnie grałby dziś w piłkę, gdyby nie przypadek i... afera korupcyjna w portugalskim futbolu.

Korupcja to w sporcie coś najgorszego. Zaprzeczenie rywalizacji fair-play, wypaczanie sensu trenowania, oszukiwanie kibiców. Nie wiadomo jednak, gdzie dziś byłby Ze Mauel, gdyby nie brudne gierki w portugalskiej piłce. 

Reklama

I od razu, dla jasności - portugalski zawodnik nie brał w nich udziału.

Fatalna atmosfera, długi

Jest 2008 r. Boavista Porto za korupcję zostaje zdegradowana do II ligi. Klub jest w ogromnych tarapatach - rozbita szatnia, fatalna atmosfera, długi wobec zawodników. Mimo tego Boaviście w sportowej rywalizacji udaje się utrzymać na zapleczu ekstraklasy (zajmuje 15. miejsce).

Ale to tylko teoria, bo w praktyce drugi rok z rzędu zostaje zdegradowana. Powód? Tym razem ogromne zadłużenie.

I tak w 2009 r., w niewiele ponad rok, Boavista z ekstraklasowca stała się drużyną z trzeciej ligi. Ten stan trwał latami, a w 2013 r. do zespołu dołączył Ze Manuel. Nie był za drogi, nie przyszedł z wielkim CV, zawodnik w sam raz na trzecioligowca.

Dwie klasy w mig

Wcześniej grał głównie w drużynach półamatorskich, zaliczył tylko epizod w Bradze. Piłkarz, jakich w Portugalii setki, a nawet tysiące. Ze Manuel przygotowywał się do gry na trzecim poziomie, aż tu nagle zdecydowano, że Boavista przed laty została zdegradowana niesprawiedliwie i w związku z tym drużyna od sezonu 2014/2015 została przywrócona do ekstraklasy. A wraz z nią Ze Manuel.

I w taki właśnie sposób zawodnik drogę z trzeciej do pierwszej ligi pokonał w mig, podczas gdy wielu piłkarzom zajmuje to lata.

Inna sprawa, że Ze Manuel najwyższej klasy rozgrywkowej się nie przestraszył, tylko wziął ją z marszu. W trzy lata w Boaviście zaliczył 91 spotkań i zdobył 16 bramek. Jak na pomocnika to wynik bardzo dobry, więc zaczęły mu się przyglądać największe kluby, w tym FC Porto, które w końcu podpisało z nim pięcioletni kontrakt.

Opcja wykupienia

W tym momencie bajka Ze Manuela już się jednak kończy. W Porto nawet nie zadebiutował i został wypożyczony do Vitorii Setubal. Tam zagrał 28 spotkań, zdobył dwa gole, a teraz przechodzi testy medyczne w Wiśle Kraków.

Jeśli je zaliczy, zostanie wypożyczony na rok. W umowie z FC Porto jest też wpisana kwota wykupu (więcej o tym piszemy TUTAJ ).

Piotr Jawor

Dowiedz się więcej na temat: Ze Manuel

Reklama

Reklama

Reklama