• 1 .Legia Warszawa (70 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (67 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (60 pkt.)
  • 4 .Górnik Zabrze (60 pkt.)
  • 5 .Wisła Płock (57 pkt.)
  • 6 .Wisła Kraków (55 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (52 pkt.)
  • 8 .Korona Kielce (49 pkt.)

Wisła - Legia 0-1. Zoran Arsenić: Jestem swoim największym krytykiem

- Oczywiście, że można było zatrzymać Pasquato - przyznaje Zoran Arsenić, obrońca Wisły, który był blisko zawodnika Legii, gdy ten zdobywał zwycięską bramkę.


Wisła Kraków zagrała z Legią drugi raz w ciągu miesiąca. O ile jednak przy Łazienkowskiej krakowianie zaliczyli jedno z najlepszych spotkań za trenera Joana Carrilli, to w niedzielę przy Reymonta spisali się fatalnie.

Reklama

- Powinniśmy zagrać lepiej, zostawiliśmy za dużo wolnej przestrzeni, którą rywale mogli atakować. Po czerwonej kartce nic nam się nie udało zdziałać i na pewno musimy to poprawić. Nie wiem co się stało. U siebie, na Reymonta, zagraliśmy zbyt defensywnie. Powinniśmy być bardziej agresywni i bardziej głodni zwycięstwa - podkreśla Arsenić.

Krakowianie mają wielkie problemy kadrowe, szczególnie w defensywie, więc Chorwat musiał zostać przesunięty ze środka na lewą stronę obrony.

- Grałem już tam wiele razy. Teraz częściej jednak jestem środkowym defensorem, ale mogę grać zarówno po prawej, jak i lewej stronie. Po dłuższej przerwie było jednak trochę trudno się przestawić, gra na boku jest mniej taktyczna, a bardziej fizyczna - uważa Arsenić.

- Zmiany w obronie nie są dla mnie kłopotem, ale mamy problemy z kartkami i kontuzjami. Nie możemy tego jednak zmienić, musimy się dostosować - dodaje.

To właśnie on stał bardzo blisko Pasquato, gdy pomocnik Legii zdobywał bramkę. Arsenić dał się łatwo zwieść Włochowi, który następnie przymierzył zza pola karnego. - Oczywiście, że można było zatrzymać Pasquato. To był mój błąd. Największym moim krytykiem jestem zawsze ja, więc wiem, że powinienem się zachować lepiej. To wszystko poszło Pasquato za łatwo - podkreśla Arsenić.

Wisła ciągle zajmuje ósme miejsce w tabeli, a w meczu z Legią straciła szansę do włączenia się do walki o europejskie puchary. Arsenić jednak nie chce tak stawiać sprawy.

- Nie chcę mówić, że już o nic nie gramy, bo to jest futbol. Do końca chcemy wygrywać, nawet wszystkie pięć meczów. W puli jest 15 punktów i jesteśmy w stanie zgarnąć wszystkie, ale musimy grać lepiej i mądrzej. Wiem, że możemy to zrobić, więc jeszcze nic nie jest rozstrzygnięte - uważa chorwacki defensor.

Piotr Jawor

Wyniki, terminarz i tabela grupy mistrzowskiej Ekstraklasy

Wyniki, terminarz i tabela grupy spadkowej Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Zoran Arsenić | Wisła Kraków | Legia Warszawa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje