• 1 .Lech Poznań (58 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (57 pkt.)
  • 3 .Legia Warszawa (57 pkt.)
  • 4 .Wisła Płock (53 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (50 pkt.)
  • 6 .Korona Kielce (48 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (46 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (45 pkt.)

Wisła Płock - Jagiellonia Białystok 1-0 w 5. kolejce Lotto Ekstraklasy

Na zakończenie 5. kolejki Lotto Ekstraklasy Wisła Płock pokonała Jagiellonię 1-0, a dla gości była to pierwsza porażka w sezonie. Do Białegostoku piłkarze Michała Probierza będą wracać w kiepskich nastrojach, bo poza punktami, stracili też kluczowego zawodnika - Konstantina Wasiljewa.

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Reklama

- W Płocku czeka nas bardzo ciężkie spotkanie. Imponuje to, jakie nasi rywale zainwestowali środki, bo nie każdy klub stać na ściągnięcie Siergieja Kriwca, Dominika Furmana czy innych zawodników - mówił przed spotkaniem z Wisłą Płock szkoleniowiec Jagiellonii Białystok, Michał Probierz.

Była to jednak lekka kurtuazja, bo wszelkie argumenty przed tym spotkaniem przemawiały za gośćmi. Jagiellonia jeszcze w tym sezonie nie przegrała, a Wisła po dobrym początku złapała zadyszkę. Gdyby przyjezdni wywieźli z Płocka trzy punkty, staliby się liderem Ekstraklasy.

Miał w tym pomóc Konstantin Wasiljew, który na starcie sezonu imponuje formą. Estończyk jednak szybko zszedł z boiska - skręcił kostkę, a Jagiellonia straciła najważniejszego piłkarza.

Od tego momentu do głosu doszli gospodarze, którzy zaczęli dominować. Stwarzali kolejne okazje, a po jednej z nich w polu karnym ręką zagrał Łukasz Burliga. Sędzia jednak nie dopatrzył się przewinienia.

Kilka minut później były piłkarz Wisły Kraków znów miał dużego pecha. Po dośrodkowaniu Furmana próbował ratować sytuację w polu karnym i interweniował tak niefortunnie, że trafił do własnej siatki.

Choć w pierwszej części tempo i tak nie było zbyt często podkręcane, to w drugiej jeszcze spadło. Gra toczyła się głównie w środku pola, a obie drużyny nie kwapiły się do ataków. Zmiany Probierza i Marcina Kaczmarka dały niewiele, bo zawodnicy wchodzący na boisko szybko wtapiali się w przeciętny tłum.

Z jednym wyjątkiem. Z dobrej strony pokazał się Arkadiusz Reca, który od blisko roku miał miejsce w wyjściowym składzie Wisły, a tym razem usiadł na ławce. Wszedł na boisko lekko rozdrażniony decyzją trenera i po kilku minutach spędzonych na murawie mógł podwyższyć na 2-0, ale jego sprytne uderzenie wybronił Marian Kelemen.

Tuż przed końcem dobrą okazję miała w końcu Jagiellonia. Dmytro Chomczenowski uderzył jednak niecelnie, a wynik nie uległ już zmianie.

Jagiellonia wciąż jest wiceliderem tabeli, mimo pierwszej porażki w sezonie. Wisła awansowała na siódme miejsce.

Wisła Płock - Jagiellonia Białystok 1-0 (1-0)

Bramka: Burliga (40. min. - bramka samobójcza)

Żółta kartka - Wisła Płock: Dominik Furman. Jagiellonia Białystok: Taras Romanczuk, Marek Wasiluk.

Sędzia: Paweł Gil  (Lublin). Widzów: 7 138 

Wisła Płock: Seweryn Kiełpin - Cezary Stefańczyk, Przemysław Szymiński, Tomislav Bozic, Patryk Stępiński - Dominik Kun, Dominik Furman, Siergiej Kriwiec (61. Maksymilian Rogalski), Dimityr Ilijew, Giorgi Merebaszwili (73. Arkadiusz Reca) - Jose Kante (92. Damian Byrtek).

Jagiellonia Białystok: Marian Kelemen - Łukasz Burliga, Dawid Szymonowicz, Marek Wasiluk, Piotr Tomasik - Przemysław Frankowski, Rafał Grzyb, Taras Romanczuk (74. Maciej Górski), Konstantin Wasiljew (26. Karol Świderski), Karol Mackiewicz (53. Dmytro Chomczenowski) - Fiodor Czernych. 

Wisła - Jagiellonia - sprawdź wynik!

Ekstraklasa - sprawdź wyniki, terminarz, tabelę!

Dowiedz się więcej na temat: Wisła Płock | Jagiellonia Białystok

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje