Mariusz Rumak: Odbyliśmy w szatni męską rozmowę

Szkoleniowiec ostatniego w tabeli Zawiszy Mariusz Rumak uważa, że w spotkaniu 32. Kolejki z Koroną Kielce ogromne znaczenie odegra przygotowanie mentalne jego piłkarzy. - Odbyliśmy w szatni męską rozmowę - powiedział Rumak.

Po ostatnim spotkaniu, w którym piłkarze Rumaka zremisowali 2-2 w Bielsku-Białej z Podbeskidziem, nastroje się nieco poprawiły. Wcześniej bowiem trzy spotkania z rzędu przegrali, co podłamało zespół. Kolejnym przeciwnikiem w walce o utrzymanie będzie Korona Kielce, a mecz odbędzie się w Bydgoszczy. 

Reklama

- Korona to bardzo trudny przeciwnik, zresztą jak każdy kolejny. Wygrana może nam dużo dać. Nie wszystkie zespoły, które w tej chwili mają po 20 punktów w tabeli, wygrają najbliższe spotkania. To dla nas szansa, by do tej grupy doskoczyć. Ten mecz może nam dać bezpośredni kontakt z zespołami, z którymi będziemy rywalizować o utrzymanie - powiedział szkoleniowiec drużyny z Bydgoszczy.

Jego zdaniem największe znaczenie będzie miało nastawienie i przygotowanie mentalne jego zawodników.

- Odbyliśmy w szatni męską rozmowę  analizując to, co wydarzyło się w Bielsku-Białej. Powiedzieliśmy sobie, w którym miejscu jesteśmy i że przed spotkaniem z Koroną czeka nas ciężka praca. Obserwuję dokładnie piłkarzy i zobaczę, który z zawodników będzie do dyspozycji, która głowa będzie gotowa, bo przygotowanie mentalne będzie miało w piątek ogromne znaczenie - dodał Rumak. 

Sytuacja w tabeli grupy spadkowej jest niesamowicie ciekawa, gdyż praktycznie każdy z zespołów z miejsc 9-16 może na końcu sezonu pożegnać się z Ekstraklasą. 

- Zwiększa się nie tylko presja, ale i determinacja zespołów, które walczą w grupie spadkowej. Wszystko może się zmienić w ciągu najbliższego tygodnia, gdyż będą do rozegrania w tak krótkim czasie aż trzy spotkania. Możesz zdobyć dziewięć punktów, ale możesz także je stracić. Myślę, że walka trwać będzie do ostatniej kolejki - ocenił trener bydgoszczan. 

W zasadniczej części sezonu Zawisza pokonał kielczan przed własną publicznością 2-0, a na wyjeździe zremisował 2-2. Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że w ekipie Korony jest dwóch byłych zawodników bydgoskiego klubu - Rafael Porcellis i Luis Carlos. Z kolei jej szkoleniowiec Ryszard Tarasiewicz jeszcze w poprzednim sezonie pracował w Bydgoszczy i dość dobrze zna kilku jej zawodników. 

- Mocną stroną Korony jest gra ofensywna i doświadczenie, jakie ma Olivier Kapo. Jestem jednak ciekawy, jak ta drużyna będzie reagowała, gdy presja się zwiększy - zastanawiał się Rumak.

Zawisza z 16 punktów zamyka tabelę. Traci punkt do PGE GKS Bełchatów i po cztery do pięciu zespołów, w tym Korony. Spotkanie w Bydgoszczy zaplanowano na piątek na godz. 18. 

Ekstraklasa - tabela, wyniki, terminarz, strzelcy

Dowiedz się więcej na temat: Mariusz Rumak | Zawisza Bydgoszcz | Korona Kielce

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje