Kolarskie MŚ. Amerykanie gotowi do walki o medale

Tejay van Garderen i Joey Rosskopf są zdeterminowani, by zakończyć obecny sezon wywalczeniem medalu w indywidualnej jeździe na czas mistrzostw świata w Innsbrucku. Kandydatami do krążków z najcenniejszego kruszcu są Tom Dumoulin i Rohan Dennis, ale Amerykanie wierzą w swoje szanse. Początek relacji z "czasówki" w Eurosporcie 1 i usłudze Eurosport Player o godzinie 14:05.

- Jestem dobrze przygotowany. Nie widzę siebie jako faworyta, bo te miejsca zarezerwowane są dla Rohana i Dumoulina, ale pozostaje jeszcze jedna lokata medalowa. To już będzie możliwe, wszystko może się zdarzyć – powiedział van Garderen w rozmowie z Cyclingnews.

Reklama

W przeciwieństwie do swojego kolegi z reprezentacji, van Garderen opuszcza po sezonie ekipę BMC (od przyszłego roku CCC). To jednak on, a nie Rosskopf, znalazł się w 6-osobowym składzie grupy, który w drużynowej jeździe na czas w Innsbrucku sięgnął po brąz. Rosskopf nie pojechał w „drużynówce”, mimo że jest mistrzem Stanów Zjednoczonych w tej specjalizacji i świetnie spisał się w „czasówce” podczas zakończonej niedawno hiszpańskiej Vuelty.

- Byłem podekscytowany moim drugim miejscem podczas „czasówki” Vuelta a Espana. Tamten występ dodał mi pewności siebie, bo pokazał, na co mnie stać. Przegrałem tam tylko z Dennisem. Oczywiście tamten wynik nie sprawia, że jestem kandydatem do medalu, ale mam zamiar dać z siebie wszystko i zobaczymy na ile to wystarczy. Czasówka podczas mistrzostw jest czymś innym niż w trakcie wieloetapówki. W tym dniu wszyscy najlepsi czasowcy świata mają w głowach tylko jeden cel – zauważył Rosskopf.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje