Mariusz Wiesiak wygrał 1. etap Małopolskiego Wyścigu Górskiego

Zwycięstwem Mariusza Wiesiaka (Reprezentacja Polski) zakończyła się kolarska rywalizacja w pierwszym dniu trwania Małopolskiego Wyścigu Górskiego. Na kresce w Miechowie wyprzedził Tomasza Smolenia (Bank BGŻ Team) i Bartłomieja Matysiaka (CCC Polsat Polkowice), który poprzedniego dnia zdobył Złoty Pierścień Krakowa. Wiesiak objął także prowadzenie w klasyfikacji generalnej BDC.

W czwartkowe przedpołudnie kolarze zgromadzili się na Rynku w Niepołomicach, gdzie oficjalnie zainaugurowana została tegoroczna, jubileuszowa edycja Małopolskiego Wyścigu Górskiego. Zawodnicy zmierzyć się musieli ze 153-kilometrową trasą, która wiodła m.in. przez Szczurową, Koszyce, Racławice, Góry Miechowskie i Książ Wielki, aż do samego Miechowa, gdzie wyznaczony został finisz 1. etapu. Po drodze do pokonania były trzy lotne finisze Tauron (na 40., 48. i 90. kilometrze) oraz jedna premia górska CCC (na 96. kilometrze).

Tuż po sygnale do startu ostrego na atak z peletonu zdecydował się Niemiec Michael Humbert z LKT Team Brandenburg, do którego kolejno dołączali Kornel Sójka (KTK Kalisz), Łukasz Modzelewski (Legia), Matej Jurco (Whirpool Author), oraz Damian Miela (Bolmet Trek Lgnica). Przez chwilę kręcili na prowadzeniu, utrzymując około 15-sekundową nad główną grupą, ale wkrótce ich akcja została zakończona.

Kolejnymi śmiałkami, którzy podjęli się odjazdu, byli Paweł Wdowiak (Bolmet Trek Legnica) i Stefan Gaebel (Team LV Sachsen).  Ta dwójka nie miała absolutnie żadnego problemu z odłączeniem się od peletonu i szybko uzyskała kilkuminutową przewagę, powiększającą się z kilometra na kilometr.

W Szczurowej, gdzie wyznaczona była pierwsza premia sprinterska Tauron (40. kilometr), różnica dzieląca grupy wynosiła już ponad 7 minut. Pierwszy zameldował się tam Niemiec Gaebel, pokonując Wdowiaka. Z peletonu najszybciej finiszował Daniel Hoelgaard (Sandnes SK). 8 kilometrów dalej, w Koszycach, gdzie wyznaczona była druga lotna premia, kolejność zawodników była identyczna.

Harcownicy harcowali, a peleton kolejne kilometry pokonywał w iście piknikowym tempie, pozwalając, aby strata do prowadzącej dwójki sięgnęła ponad 11 minut. W pewnym momencie pojawiło się nawet przypuszczenie, że pozostający w głównej grupie kolarze chcą po prostu w ten sposób fetować urodziny dwójki zawodników Bank BGŻ Team - Łukasza Bodnara i Mariusza Witeckiego.

Przez długi czas sytuacja nie zmieniała się. Peleton bardziej tracił niż zyskiwał, jednak wysiłek, jaki Gaebel i Wdowiak musieli włożyć w swoją akcję zaczął dawać im się we znaki. W efekcie przed kolejną lotną premią Turon na czele kręcił już tylko niemiecki zawodnik LKT Team Brandenburg, pozostawiając za sobą polskiego współtowarzysza ucieczki. Gaebel wygrał lotną premię na 90. kilometrze, a peleton dotarł tam spóźniony o sześć i pół minuty.

Na czele głównej grupy powiewały kolorowe koszulki zawodników ekip CCC Polsat Polkowice, Bank BGŻ Team i BDC MarcPol, jednak na próżno było szukać oznak współpracy między tymi drużynami. Nie było komu gonić samotnie jadącego uciekiniera i wydawało się, że zdoła on sięgnąć po solowy sukces na mecie, co byłoby sporym zaskoczeniem. W końcu jednak grupa zabrała się pracy i przewaga prowadzącego kolarza topniała w oczach. Ostatecznie złapany on został na niespełna 20 kilometrów przed metą.

Po zakończeniu tej akcji rywalizacja rozpoczęła się od nowa. Swojej szansy na sukces szukali kolejni zawodnicy, m.in. Mateusz Taciak, Paweł Charucki i Adrian Honkisz z CCC Polsat Polkowice, Damian Walczak i Jarosław Kowalczyk z BDC MarcPol Team oraz Błażej Janiaczyk, Mariusz Witecki, Łukasz Bodnar i Konrad Czajkowski z Bank BGŻ Team. Jednak mimo ich najszczerszych chęci żaden z ataków nie miał szans w starciu z siłą całego peletonu.

Końcowe metry wiodły najpierw z górki, a następnie lekko pod górę. Na 200 metrów przed kreską doszło do kraksy, w której uczestniczyli m.in. Dariusz Rudnicki (BDC MarcPol Team) i Honkisz. Podczas gdy oni zbierali się z ziemi, linię mety jako pierwszy przekroczył Mariusz Wiesiak z reprezentacji Polski, który na co dzień ściga się w japońskiej grupie Matrix Powertag. Na drugiej pozycji finiszował Tomasz Smoleń z Bank BGŻ Team, a tuż za nim Bartłomiej Matysiak z CCC Polsat Polkowice, który dzień wcześniej triumfował w kryterium o Złoty Pierścień Krakowa.

Dzięki znakomitej jeździe Wiesiak objął także prowadzenie w klasyfikacji generalnej BDC. - Przewaga, którą uzyskała dziś ucieczka była duża, ale wiedzieliśmy jaki jest profil trasy i że zdołamy dojść tych zawodników przed metą. Siła peletonu jest ogromna - powiedział na mecie nowy właściciel żółtej koszulki lidera. - Po skasowaniu odjazdu wyścig rozpoczął się na nowo. Końcówka była ciężka i dość niebezpieczna. Moje zwycięstwo w dużej mierze zawdzięczam znakomitej pracy kolegów z reprezentacji, którzy pomagali mi jak mogli.

Po 1. etapie Małopolskiego Wyścigu Górskiego liderem klasyfikacji aktywnych Tauron został uciekający na trasie Stefan Gaebel. Do niego także trafiła zielona koszulka CCC lidera klasyfikacji górskiej. Najlepszym orlikiem w klasyfikacji Banku BGŻ został Daniel Hoelgaard, a niebieski trykot Bruk-Bet dla najlepszego Polaka trafił do etapowego zwycięzcy Wiesiaka.

Informacja prasowa
Dowiedz się więcej na temat: kolarstwo | Niepołomice

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama