Mediolan-San Remo. Vincenzo Nibali wygrał po samotnej ucieczce, Kwiatkowski 11.

Włoch Vincenzo Nibali (Bahrain-Merida) wygrał po samotnej ucieczce na ostatnich kilometrach klasyk Mediolan-San Remo. 11. miejsce zajął Polak Michał Kwiatkowski (Team Sky), triumfator ubiegłorocznej edycji.

Pięć dni po wygranej w prestiżowym wyścigu Tirreno-Adriatico Michał Kwiatkowski stanął przed kolejnym wyzwaniem. Polak stanął bowiem do walki w słynnym klasyku Mediolan-San Remo, który przed rokiem po raz pierwszy w karierze wygrał. Znakomita forma "Kwiato" pozwalała wierzyć, że może stać się on pierwszym od 2001 roku kolarzem, który wygra ten prestiżowy "monument" dwa lata z rzędu. Wtedy udało się to Niemcowi Erikowi Zabelowi. Włoska "La Gazetta dello Sport" oceniła szanse zwycięstwa Polaka na pięć gwiazdek, a obok niego jedynie Słowakowi Petera Sagana oceniono równie wysoko.

Reklama

Na 294-kilometrową trasę kolarze wyjechali kilka minut po godz. 10. W pierwszych godzinach kolarzom towarzyszyły opady deszcze, lecz z czasem pogoda zlitowała się nad uczestnikami i na decydujących kilometrach warunki atmosferyczne nie odgrywały znaczącej roli.

Po około 10 kilometrach na czoło stawki wysforowała się dziewiątka kolarzy, którą tworzyli: Mirco Maestri (Bardiani CSF), Lorenzo Rota (Bardiani CSF), Jewgienij Koberniak (Gazprom Rusvelo), Guy Sagiv (Israel Cycling Academy), Dennis Van Winden (Israel Cycling Academy), Sho Hatsuyama (Nippo-Vini Fantini), Charles Planet (Novo Nordisk), Matteo Bono (UAE Team Emirates) i Jacopo Mosca (Wilier Selle Italia). Przejechali oni razem niecałe 250 kilometrów i dopiero na 30 przed metą zostali doścignięci przez peleton.

Stało się to na kilka kilometrów przed szczytem Cipressa. Na tym podjeździe tempo peletonu wcale nie było jednak oszałamiające i poza Niemcem Marcelem Kittelem nikt z liczących się kolarzy nie odpadł z głównej grupy. Być może za późno podkręcili tempo pomocnicy Michała Kwiatkowskiego z Team Sky, wśród których nie było już niestety Łukasza Wiśniowskiego. Polak uczestniczył w kraksie w strefie bufetu i musiał wycofać się w wyścigu.

Walka na całego zaczęła się przy dojeździe na szczyt Poggio. Kolarze pędzili w niesamowitym tempie i niestety nie obyło się bez kolejnych kraks. Najbardziej ucierpiał w nich pechowy w tym roku Mark Cavendish, który przekoziołkował po zahaczeniu o wysepkę. Wyglądało to niezwykle groźnie, chociaż na szczęście Brytyjczyka upadł w on w dosyć kontrolowany sposób na plecy.

Na dwa kilometry przed szczytem Poggio niespodziewanie na czoło wysunął się Marcus Burghardt, który po chwili jednak odpuścił. Swoich sił spróbował za to Jempy Drucker (BMC Racing), co dało impuls kolejnym kolarzom do ataków. Najważniejszym z nich okazał się Włoch Vincenzo Nibali (Bahrain-Merida), nie tylko znakomity góral, ale również jeden z najlepszych specjalistów od zjazdów.

"Rekin z Mesyny" samotnie wjechał na Poggio z przewagą około 10 sekund nad wciąż liczną grupą, w której byli m.in. Sagan i Kwiatkowski.

Na dwukilometrowym zjeździe Nibali utrzymał swoją przewagę, lecz przed nim były jeszcze trzy kilometry po płaskim terenie. Na szczęście Włocha dopiero na ostatnim kilometrze ekipa Quick Step rozkręciła sprinterski pociąg dla Elii Vivianiego i ostatkiem sił Nibalemu udało się samotnie przekroczyć metę, chociaż jeszcze znalazł czas na uniesienie rąk w geście triumfu. To pierwsze zwycięstwo włoskiego kolarza w Mediolan-San Remo od 2006 roku, gdy zwyciężył Filippo Pozzato.

Drugie miejsce po finiszu z grupy pościgowej zajął Caleb Ewan (Mitchelton-Scott), a trzecie triumfator sprzed dwóch lat, Francuz Arnaud Demare (Groupama-FDJ).

Wojciech Malinowski

Wyniki 109. edycji klasyka Mediolan-San Remo (294 km):

  1. Vincenzo Nibali (Włochy/Bahrain-Merida)     - 7:18.43

  2. Caleb Ewan (Australia/Mitchelton-Scott)

  3. Arnaud Demare (Francja/Groupama-FDJ)

  4. Alexander Kristoff (Norwegia/UAE Team Emirates)

  5. Jurgen Roelandts (Belgia/BMC)

  6. Peter Sagan (Słowacja/Bora-Hansgrohe)

  7. Michael Matthews (Australia/Sunweb)

  8. Magnus Cort Nielsen (Dania/Astana)

  9. Sonny Colbrelli (Włochy/Bahrain-Merida)  10. Jasper Stuyven (Belgia/Trek-Segafredo)

 11. Michał Kwiatkowski (Polska/Sky)         wszyscy ten sam czas

...

110. Maciej Bodnar (Polska/Bora-Hansgrohe)            7.53

   . Łukasz Wiśniowski (Polska/Sky)            nie ukończył

Dowiedz się więcej na temat: Michał Kwiatkowski | Mediolan-San Remo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje