Michał Kwiatkowski: Kolarstwo jest pełne niespodzianek

Michał Kwiatkowski (Team Sky) był najlepszym z Polaków podczas niedzielnego Liege-Bastogne-Liege. „Kwiato” nie może być jednak zadowolony z 29. miejsca i ponadtrzyminutowej straty do Boba Jungelsa (Quick-Step Floors). Po zakończeniu "Staruszki" mistrz świata z Ponferrady odniósł się do swoich tegorocznych występów w ardeńskim tryptyku.

„Rozpoczynasz wiosnę mierząc w klasyki, a kończysz ją z dwoma zwycięstwami w... wyścigach wieloetapowych. Kolarstwo jest pełne niespodzianek, ale przyszedł czas na ładowanie baterii. Dziękuję wszystkim za wsparcie tej wiosny” – napisał na Twitterze Kwiatkowski.

Reklama

Teraz przed Polakiem przerwa w startach, po której rozpocznie przygotowania do Tour de France. Pierwszą część sezonu zakończył ze zwycięstwami w niezwykle prestiżowym Tirreno-Adriatico i zawsze mocno obsadzonym Tour of Algarve. Ardeńską kampanię „Kwiato” zakończył z 31. miejscem w Amstel Gold Race i 57. w Walońskiej Strzale.

Po niedzielnym Liege-Bastogne-Liege chwalony przez szefów Sky był za to drugi z Polaków – Łukasz Wiśniowski. - Przez cały dzień grupa zasadnicza się kurczyła. Tao Geoghegan Hart i Łukasz Wiśniowski wykonali fantastyczną pracę na pierwszych 180 km. Zrobili absolutnie wszystko, o co ich prosiliśmy – podkreślił dyrektor sportowy Gabriel Rasch.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje