Nie pomogła technika. Dwaj zwycięzcy jednego etapu wyścigu kolarskiego

Brytyjczyk Kristian House (ONE Pro) i Nowozelandczyk Brad Evans (Drapac) stoczyli tak zaciętą walkę na finiszu siódmego etapu kolarskiego wyścigu Dookoła Korei, że sędziowie nie potrafili orzec, który z nich był pierwszy. To niespotykana sytuacja w dobie nowoczesnej techniki, jaką dysponują organizatorzy wyścigów kolarskich.

Dwójka zawodników walczyła na finiszu tak zaciekle, że nawet przy pomocy nowoczesnej techniki sędziom nie udało się ustalić, który z nich był szybszy.

Reklama

House i Evans minęli linię idealnie w tym samym momencie i zapadło "salomonowe", ale jednocześnie precedensowe w kolarstwie rozstrzygnięcie - obaj zostali sklasyfikowani na pierwszej pozycji. Trzeci był Koreańczyk Jeon Juang Ha.

Brytyjczyk wrzucił na Twittera zdjęcie, na którym widać, że to on pierwszy wjechał na linię mety.

W wyścigu startuje Karol Domagalski (One Pro), który wygrał dwa etapy (trzeci i piąty) i jeden etap jechał w koszulce lidera.

Na szóstym etapie stracił jednak kilka minut i prowadzenie objął Słoweniec Grega Bole Nippo Vini Fantini), który w sezonie 2005 występował w barwach CCC Sprandi Polkowice.

Dowiedz się więcej na temat: kolarstwo

Reklama

Reklama

Reklama