Peter Sagan: Popełniłem błąd

Peter Sagan (Bora-Hansgrohe) liczył w niedzielę na trzecie etapowe zwycięstwo w tegorocznym Tour de France. Słowak nie znalazł się jednak w trójkowym odjeździe, który dotarł do mety przed peletonem. 16 km przed końcową linią zaatakowali Greg van Avermaet, John Degenkolb i Yves Lampaert, by między sobą rozstrzygnąć losy rywalizacji na dziewiątym etapie.

- Popełniłem błąd. Tylko w jednym brukowanym sektorze (z 15) nie jechałem z przodu i właśnie tam oni zaatakowali – powiedział na mecie w Roubaix Peter Sagan.

Reklama

- Bardzo trudno było ich doścignąć. Starałem się gonić co sił, ale było za późno. Nie było mi łatwo, bo wszyscy siedzieli mi na kole. Atakowałem jeszcze na ostatnich czterech kilometrach, ale było za późno. To był szalony i nerwowy dzień. Szczęścia nie miał Richie Porte, który ucierpiał w głupiej kraksie na asfaltowej szosie zaledwie dziewięć kilometrów po starcie – przypomniał mistrz świata.

Sagan uplasował się ostatecznie na piątym miejscu, przegrywając bój o czwartą lokatę z Philippem Gilbertem. Mimo to, Słowak umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji punktowej.

Dowiedz się więcej na temat: Peter Sagan | tour de france

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje