To może być spore utrudnienie dla Rafała Majki

W tegorocznym Tour de France Rafał Majka (Bora-hansgrohe) raczej nie będzie mógł liczyć na pomoc Brytyjczyka Petera Kennaugh. Ten w sobotę wycofał się z Criterium du Dauphine, wciąż znajdując się w niezadowalającej dyspozycji. Teraz jego celami na dalszą cześć sezonu będą Tour de Pologne i Vuelta a Espana.

Przed Dauphine Kennaugh miał nadzieję, że problemy z początku sezonu ma już za sobą. Po styczniowych Tour Down Under i Cadel Evans race w Australii nie pojawił się na szosie aż do końca kwietnia i Tour de Romandie. Co ciekawe, w tym czasie nie miał problemów z kontuzjami czy chorobami.

Reklama

- Po powrocie z Australii cierpiałem. Nie byłem w stanie trenować, a na rowerze czułem się fatalnie. Doszło to tego, że nie miałem na niego ochoty wsiadać. Nie wiem, o co chodziło, potrzebowałem czasu. Dopiero po około pięciu tygodniach zacząłem wracać na właściwe tory – tłumaczył Kennaugh.

Dauphine miało być punktem zwrotnym. W przeszłości Brytyjczyk dwukrotnie wygrywał w nim etapy. Tak się jednak nie stało. Wyścig na jego obecne możliwości okazał się po prostu zbyt wymagający.

- Doszedłem do momentu, w którym nie byłem w stanie zregenerować się dzień po dniu. Podczas treningów wszystko wydaje się łatwe, ale na takim wyścigu nie można ukryć swoich słabości. Czułem, że mam zupełnie pusty bak – wyjaśnił.

Obecny sezon dla Kennaugha jest pierwszym w grupie Bora-hansgrohe. Poprzednich osiem spędził w ekipie Sky. W 2017 roku wygrał podczas Dauphine etap z metą w Alpe d’Huez i mocno liczył na występ w tegorocznym Tour de France.

Kolarzem Bora-hansgrohe na klasyfikację generalną w Wielkiej Pętli ma być w tym sezonie Rafał Majka.

Tour de France rozpocznie się 7 lipca. Relacje na żywo w Eurosporcie 1 i usłudze Eurosport Player.

Dowiedz się więcej na temat: Rafał Majka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje