Tom Dumoulin: Simon Yates jest dla mnie za mocny

Tom Dumoulin (Team Sunweb) nie odzyskał różowej koszulki lidera Giro d’Italia po wtorkowej czasówce. Holender ukończył ją na trzecim miejscu, ale świetnie spisał się Simon Yates (Mitchelton-Scott), który w klasyfikacji generalnej ma wciąż 56 sekund przewagi nad triumfatorem sprzed roku. Przed wtorkiem Dumoulin tracił do Brytyjczyka 2:11.

- Oczywiście miałem nadzieje na więcej. To była solidna czasówka w moim wykonaniu, ale nie jedna z moich najlepszych. Yates po raz kolejny dobrze się spisał. Obecnie jest on w absolutnie genialnej formie i nic z tym nie mogę zrobić – powiedział na mecie Dumoulin.

Reklama

Holender miał nadzieję na przedni wiatr, dzięki któremu, wykorzystując swoją moc, mógłby zyskać nad Yatesem zdecydowanie więcej. We wtorkowe popołudnie jednak niemal w ogóle nie wiało, co spowodowane było wcześniejszymi opadami deszczu.

- Wszyscy mieli takie same warunki, a to jest najważniejsze. Ja tradycyjnie rozpocząłem dość ostrożnie. W niektórych czasówkach w końcówce można mocno przyspieszyć, ale dziś nie było to możliwe. Na ostatnich kilometrach było już ze mną gorzej – ocenił.

56-sekundową stratę Holendrowi będzie bardzo trudno odrobić. Tym bardziej, że w pierwszych dwóch tygodniach Giro Yates spisywał się w górach nadzwyczajnie.

- W tej chwili jeśli zaatakuję, on odpowie dwa razy mocniej. Nie wiem zatem, jak powinien wyglądać mój plan. Obecnie Yates jest dla mnie za mocny. Oczywiście nie będę się poddawał, nie mam innego wyjścia – podkreślił Dumoulin.

Na relacje na żywo z Giro d'Italia zapraszamy codziennie do Eurosportu i Eurosport Playera.

Dowiedz się więcej na temat: Giro d’Italia.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje