Tour de France. Alaphilippe: Miło pokonywało się Alpe d’Huez w grupetto

Julian Alaphilippe (Quick-Step Floors) na 12. etapie Tour de France z metą w Alpe d’Huez zdołał utrzymać prowadzenie w klasyfikacji górskiej. Francuz był szczególnie aktywny w pierwszej części dnia, punktując na Col de la Madeleine (HC) i Lacets de Montvernier (2. kat.). Wciąż jednak musi uważać na Warrena Barguila (Fortuneo), który znów chce wywalczyć koszulkę w czerwone grochy.

- Wiedziałem, że dzisiejsze punkty będą niezwykle ważne w kontekście walki o klasyfikację górską. Wiedziałem też, że la Madeleine i la Croix-de-Fer to będzie za wiele. Na starcie czułem się dobrze, więc na początku powalczyłem o punkty. Gdy już mnie doścignięto, zrobiłem wszystko, by pomóc Bobowi Jungelsowi – powiedział Alaphilippe.

Reklama

- Miło pokonywało mi się podjazd do Alpe d’Huez w grupetto. Mogłem nacieszyć się wsparciem publiczności. Wycofał się Fernando Gaviria. To dla nas wielka strata, a dla niego wielkie rozczarowanie – podkreślił triumfator 10. etapu.

W klasyfikacji górskiej Alaphilippe ma tylko 14 punktów przewagi nad Barguilem i 21 nad Serge'em Pauwelsem (Dimension Data). Rafał Majka (Bora-hansgrohe) uzbierał dotąd 18 punktów i jest w tym zestawieniu 11.

Na piątek zaplanowano pagórkowaty etap z Bourg d’Oisans do Valence (169,5 km).

Dowiedz się więcej na temat: tour de france

Reklama

Reklama

Reklama