Tour de France. Peter Sagan: Moi koledzy są tu też dla Majki

Peter Sagan (Bora-hansgrohe) na trzecim etapie Tour de France stracił prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Słowak nie utrzymał tempa najmocniejszych kolarzy swojej grupy i nie dotarł z czołową czwórką do mety drużynowej jazdy na czas w Cholet. Do prowadzącego po poniedziałku Grega van Avermaeta (BMC) mistrz świata traci trzy minuty.

- Jestem trochę zmęczony. Odpadłem od kolegów po 25 kilometrach. To był dla mnie trudny dzień, to był mój gorszy dzień. Przepraszam za to moją drużynę - powiedział na mecie Sagan.

Reklama

- Teraz wrócę do zielonej koszulki. Zobaczymy jeszcze, na jak długo. Moi koledzy są tutaj też dla Rafała Majki. Miło było mieć żółtą koszulkę lidera choćby przez jeden dzień, ale nie co dzień może być niedziela. Dałem z siebie wszystko. Do Paryża droga wciąż daleka i przed nami wiele trudnych dni. Z optymizmem patrzę więc na kolejne etapy - podkreślił trzykrotny mistrz świata.

Rafał Majka w klasyfikacji generalnej po „drużynówce” awansował na 11. miejsce. Polak traci do van Avermaeta 50 sekund.

Dowiedz się więcej na temat: Peter Sagan

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje