Tour de Pologne. Kwiatkowski: Zwycięstwo daje mi trochę większą pewność siebie

Michał Kwiatkowski przyznał, że poczuł się pewniej po zwycięstwie na czwartym etapie Tour de Pologne z metą w Szczyrku. Kolarz grupy Sky założył we wtorek żółtą koszulkę lidera wyścigu.

- Zwycięstwo daje mi trochę większą pewność siebie niż miałem ją dzisiaj rano. Myślę, że jeszcze bardziej będę mógł liczyć na wsparcie zespołu w obronie żółtej koszulki – powiedział Kwiatkowski.

Reklama

Mistrz świata z Ponferrady (2014) wyprzedził o trzy sekundy triumfatora ubiegłorocznego Tour de Pologne Belga Dylana Teunsa oraz Nowozelandczyka George’a Bennetta.

Zadecydował ostatni 1200-metrowy, stromy podjazd do mety. Zaatakował Ekwadorczyk Richard Carapaz, ale Kwiatkowski odczekał na odpowiedni moment i przyspieszył, nie dając szans rywalom.

Czy miał obawę, że może nie doścignąć zawodnika ekipy Movistar?

- Mam doświadczenie z takich końcówek. Na Caubergu rozgrywa się Amstel Gold Race, a na Mur de Huy – Strzała Walońska. Te wczesne ataki, które wyglądają imponująco, nie mają za bardzo sensu. Trzeba znać trasę, a dzisiaj w autobusie razem z kolegami z drużyny oglądaliśmy na wideo końcowe dwa i pół kilometra. Ostatnia czterystumetrowa ścianka jest naprawdę wymagająca. Musiałem zachować chłodną głowę i myśleć o tym, co będzie się działo na ostatnich 300, 400 metrach - odpowiedział.

28-letni kolarz z Torunia podziękował kolegom z drużyny Sky za wielką pracę włożoną podczas całego etapu. Wśród jego pomocników są Łukasz Wiśniowski i Michał Gołaś.

- Kolegom z zespołu należą się podziękowania za to, że nie bali się wziąć odpowiedzialności za przebieg etapu. Nie było pewności, jeśli chodzi o dyspozycję moją czy Sergio Henao. Mimo to potrafiliśmy wziąć odpowiedzialność za gonienie ucieczki, co nie było łatwą sztuką. Nigdy nie odpuszcza się ucieczki. Zdobyli bardzo dużą, sześciominutową przewagę. Nie było łatwo ją doścignąć, a inne ekipy nie kwapiły się do tego. Wielkie dzięki dla moich kolegów.

Lider wyścigu skomentował również wypowiedź Teunsa, który kilka minut wcześniej oświadczył dziennikarzom, że Tour de Pologne dopiero się zaczyna.

- On na pewno wie, jak wiele zyskał na tym, że wygrał przed rokiem na tej ściance. Każda sekunda się liczy. Wczoraj udało mi się zdobyć sekundę na lotnej premii. Jestem bardzo szczęśliwy, że zdobyłem dzisiaj dziesięciosekundową bonifikatę. W Tour de Pologne walczy się do końca i na pewno czekają na mnie mocne ataki – podsumował.

W klasyfikacji generalnej Kwiatkowski wyprzedza o osiem sekund Teunsa oraz o dziesięć Bennetta. Stratę 14 sekund ma kolejnych trzech zawodników: Rosjanin Siergiej Czerniecki, Francuz Thibaut Pinot oraz Hiszpan Dani Moreno.

W środę odbędzie się piąty etap, z Wieliczki do Bielska-Białej (152 km).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje