Tour de Pologne. Preidler ze zwycięstwem etapowym, Kwiatkowski nadal liderem

Michał Kwiatkowski (Team Sky) zajął trzecie miejsce na szóstym etapie Tour de Pologne z Zakopanego do Bukovina Resort i do 16 sekund zwiększył swoją przewagę w klasyfikacji generalnej nad drugim Dylanem Teunsem (BMC Racing Team). Jako pierwszy na mecie zameldował się Georg Preidler (Groupama - FDJ). Dzięki aktywnej jeździe koszulkę dla najlepszego górala przechwycił Łukasz Owsian (CCC Sprandi).

Tegoroczny Tour de Pologne wszedł w decydującą fazę. Dwa ostatnie dni zmagań w 75. edycji wyścigu to jazda po górach, podczas której rozstrzygną się losy żółtej koszulki i pozostałych klasyfikacji.

Reklama

Szósty etap liczył 129 kilometrów z Zakopanego do Bukovina Resort i składał się z aż dwunastu górskich premii. Taki profil trasy zapewniał wiele miejsca do ucieczek, dlatego od samego startu kolarze próbowali oderwać się od peletonu. Po wchłonięciu jednej z prób, pojawiła się kontra złożona z ośmiu mocnych kolarzy - m.in. siódmego w tegorocznym Giro d’Italia Patricka Konrada (BORA-Hansgrohe), Valerio Agnoli (Bahrain Merida) czy Rui Costy (UAE Team Emirates).

Zawodnicy szybko oddalili się od peletonu i zbudowali blisko dwuminutową przewagę. Prowadzona przez kolarzy Team Sky główna grupa nie zamierzała pozwolić na więcej, ponieważ wśród uciekinierów znalazł się Valerio Agnoli (Bahrain Merida), który miał tylko nieco ponad minutę straty do prowadzącego w klasyfikacji generalnej Michała Kwiatkowskiego.

Na odjeździe bardzo korzystał Łukasz Owsian (CCC Sprandi), który na premiach górskich kolekcjonował punkty do klasyfikacji górskiej. 28-letni kolarz dopiął swego i odebrał koledze z zespołu Janowi Tratnikowi koszulkę dla najlepszego górala.

Podczas czwartkowego etapu kolarze mieli do pokonania cztery rundy po 24 kilometry każda, podczas których głównym wyzwaniem był ściana Harnaś. Znajomość trasy bardzo pomogła peletonowi w dogonieniu ucieczki. W pewnym momencie przewaga uciekinierów, do których próbowali dojść inni kolarze, wynosiła 2 min i 35 sekund. Leniwy wydawałoby się peleton w pewnym momencie jednak wyraźnie przyśpieszył, błyskawicznie niwelując różnicę czasową.

Złożony z około pięćdziesięciu kolarzy peleton długo prowadził zespół BMC Racing Team, ale cały czas czujność zachowywał będący w czołówce Michał Kwiatkowski.

Na 12 km przed metą podczas podjazdu na premię górską drugiej kategorii zaatakowali Dries Devenyns (Quick - Step Floors) i Sam Oomen (Sunweb). Obaj szybko zbudowali 10-sekundową przewagę, która dzięki zgodnej współpracy wzrosła nawet do 24 sekund na 6 km przed metą, ale błyskawicznie topniała podczas ostatniego podjazdu.

Na ostatnich kilometrach peleton prowadził George Bennett (Lotto NL-Jumbo) i nawet zdecydował się na samotny atak, lecz także nie zdołał zbyt mocno oddalić się od pozostałych kolarzy.

Wszystko rozstrzygnęło się na ostatnim kilometrze trasy, który charakteryzował się sporym zjazdem. W odpowiednim momencie zaatakował Georg Preidler (Groupama - FDJ), który na krętej końcówce oddalił się na tyle od rywali, że zdołał utrzymać pierwsze miejsce do mety.

Mądrze jadący przez cały etap Michał Kwiatkowski po skutecznym finiszu, zajął trzecie miejsce, dzięki czemu otrzymał dodatkową czterosekundową premię i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. Drugi na mecie w Bukovina Resort był Emmanuel Buchmann (BORA - hansgrohe).

Dowiedz się więcej na temat: Michał Kwiatkowski | Tour de Pologne

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje