Wacław Skarul: Znakomity rok polskiego kolarstwa

- Mijający rok był jednym z najlepszych w historii polskiego kolarstwa - ocenił prezes PZKol. Wacław Skarul.

W radosnych nastrojach podsumowali kolarze bardzo udany sezon 2015. Na uroczystość na torze w Pruszkowie przyjechało wielu medalistów mistrzostw świata i Europy. Zabrakło jednak tego, który odniósł najbardziej spektakularne sukcesy - Rafała Majki.

Reklama

- Po tym, jak Michał Kwiatkowski zdobył w ubiegłym roku tęczową koszulkę mistrza świata, trudno było oczekiwać kolejnego tak wspaniałego sezonu. A jednak mogę przyznać, że mijający rok był jednym z najlepszych w historii polskiego kolarstwa - podkreślił w swoim wystąpieniu prezes PZKol. Wacław Skarul.

Do Pruszkowa przyjechali m.in. Kwiatkowski i Katarzyna Niewiadoma. Nie było Majki, który wraz z innymi kolarzami ekipy Tinkoff rozpoczyna właśnie na Gran Canaria przygotowania do nowego sezonu.

Triumfy Majki najczęściej wspominano na piątkowej uroczystości. 15 lipca w Cauterets w Pirenajach wygrał po samotnej ucieczce swój trzeci - po dwóch w ubiegłym roku - etap Tour de France. Na przełomie sierpnia i września startował we Vuelta a Espana i jako drugi Polak, po trzecim w Tour de France w 1993 roku Zenonie Jaskule, stanął na podium jednego z trzech największych wyścigów, plasując się w klasyfikacji generalnej na trzecim miejscu.

Kwiatkowski mógł się pochwalić zwycięstwem w najbardziej prestiżowym wyścigu klasycznym w Holandii - Amstel Gold Race. Wygrał też prolog i zajął drugą lokatę w klasyfikacji generalnej Paryż-Nicea. Pod koniec sezonu w Richmond nie obronił tytułu mistrza świata, ale do ostatnich metrów liczył się w walce o medal, zajmując ostatecznie ósme miejsce. On sam odczuwał po tym starcie niedosyt, choć niewątpliwie potwierdził, że należy do światowej czołówki.

W przyszłym sezonie jednym z jego priorytetów będą igrzyska w Rio de Janeiro. Na pytanie, kto będzie liderem reprezentacji Polski w wyścigu olimpijskim - on czy Majka - nie potrafił odpowiedzieć. - Zobaczymy w jakiej formie będzie każdy z nas. Teraz przedwcześnie na takie rozważania - wspomniał.

Oprócz sukcesów Majki i Kwiatkowskiego, warto przypomnieć trzy zwycięstwa etapowe w innych wyścigach najwyższej rangi (World Tour), które odnieśli Maciej Paterski w Dookoła Katalonii oraz Maciej Bodnar i Marcin Białobłocki w Tour de Pologne. Dwaj ostatni bardzo dobrze pojechali indywidualnie na czas w Richmond, zajmując ósmą i dziewiątą lokatę.

Z roku na rok coraz lepiej na szosie spisują się panie. Polki były widoczne w wyścigach zagranicznych, plasując się wielokrotnie w czołówce, a także odnosząc zwycięstwa, jak Katarzyna Niewiadoma w Kraju Basków czy Małgorzata Jasińska w Toskanii.

Niewiadoma wywalczyła w Tartu złoty medal mistrzostw Europy, a w Baku srebrny Igrzysk Europejskich. Wreszcie w Richmond finiszowała na siódmej pozycji w wyścigu o tęczową koszulkę. Na mecie popłakała się z żalu, że zawiodła koleżanki z reprezentacji, mimo że jej lokata jest... najwyższą w historii startów Polek w mistrzostwach świata.

Rok 2015 był rekordowy pod względem liczby zdobytych przez "Biało-czerwonych" medali w imprezach rangi mistrzowskiej. Wywalczyli ich aż 31. Dla porównania dwa lata temu reprezentanci kraju zdobyli łącznie siedem medali, a w 2014 - 17.

Lwią część medali wywalczyli juniorzy startujący na torze. Z czempionatu Europy w Atenach przywieźli ich 12 (razem z młodzieżowcami), a z mistrzostw świata w Astanie - sześć. Jak często podkreśla dyrektor sportowy PZKol. Andrzej Piątek, niezwykły wysyp talentów to efekt prowadzonej od dwóch lat drobiazgowej selekcji do kadr narodowych (badanie wydolności, parametrów krwi, składu ciała, niektórych genów, badania psychologiczne) i otoczenia wybranych w ten sposób zawodników fachowcami.

- Wyklarowała nam się kadra, którą nazywam +Tokio 2020+. Jeśli tym zawodnikom stworzymy dobre warunki rozwoju w następnych latach, to w 2020 roku będziemy mogli zebrać owoce na igrzyskach olimpijskich w Japonii - mówił Piątek.

To perspektywa pięcioletnia. A bliższa? W roku poprzedzającym igrzyska w Rio de Janeiro polscy kolarze nie stanęli na podium mistrzostw świata w konkurencjach olimpijskich, ale kilkakrotnie plasowali się tuż za najlepszymi. Oprócz wysokich lokat Kwiatkowskiego, Bodnara, Białobłockiego i Niewiadomej na szosie, w czołówce znaleźli się ponadto Maja Włoszczowska w kolarstwie górskim (szóste miejsce) oraz torowa drużyna sprinterów (siódma lokata).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje