Elżbieta Mowlik: Chcemy iść za ciosem

Rewelacja ekstraklasy koszykarek, wicelider tabeli Artego Bydgoszcz jest o krok od wyeliminowania 11-krotnego mistrza Polski Centrum Wzgórze Gdynia. - Chcemy iść za ciosem i wypaść w play off równie dobrze jak w pierwszej rundzie - powiedziała Elżbieta Mowlik.

Jest jedną z czołowych zawodniczek zespołu trenera Tomasza Herkta. 29-letnia reprezentantka Polski zdobywa średnio 9,2 pkt, ma 3 zbiórki i 1,7 asyst.

Reklama

Drużyna z Bydgoszczy wygrała w pierwszej rundzie 16 z 18 meczów. W dorobku ma wyjazdowe zwycięstwa zarówno nad mistrzem Wisłą Can-Pack Kraków (65:49), jak i wicemistrzem CCC Polkowice (70:64). W dwóch pierwszych spotkaniach 1/4 finału rozgromiła Centrum Wzgórze 90:63 i 84:65, więc potrzebuje już tylko jednego zwycięstwa, by awansować do półfinału.

- Z Gdynią gra się nam ciężko, choć wyniki dwóch pierwszych meczów play off mogą sugerować co innego. W trzecim spotkaniu musimy być mocno skoncentrowane, bo chcemy jechać do Trójmiasta tylko na ten mecz i nie przeciągać rywalizacji, by jak najwięcej sił zachować na półfinał i spokojnie się do niego przygotowywać - powiedziała Mowlik.

W przypadku zwycięstwa, rywalem bydgoskiego zespołu w półfinale będzie najprawdopodobniej Wisła Can-Pack. Obrońca tytułu także prowadzi 2-0 z KSSSE Gorzów Wlkp. i potrzebuje jednej wygranej. W półfinale Pucharu Polski Artego uległo krakowskiej drużynie 59:70.

- Jeśli spotkamy się z Wisłą, to w zupełnie innych okolicznościach. Rywalizacja toczyć się będzie do trzech zwycięstw. Jesteśmy gospodarzem dwóch pierwszych spotkań. To nasz atut, podobnie jak to, że zagramy z mniejszą presją niż obrońca tytułu. Wierzę, że na półfinały wróci do gry Justyna Jeziorna. Osiągnęłyśmy już naprawdę wiele, biorąc pod uwagę to, że zespół został zbudowany od nowa, ale nie zamierzamy spocząć na laurach. Chcemy iść za ciosem i sprawić jeszcze większą niespodziankę - dodała.

Jeziorna została uderzona przypadkowo w nos podczas drugiego spotkania ćwierćfinału. Powinna wrócić za około dwa tygodnie. W decydującej fazie zmagań o mistrzostwo Polski Artego będzie osłabione nieobecnością najlepiej zbierającej sezonu zasadniczego Amerykanki Charity Szczechowiak (średnia 9,6 zb.), która doznała urazu stawu biodrowego i nie zagra do końca sezonu.

- Szczerze mówiąc nie uwierzyłabym, gdy ktoś powiedział mi przed rozpoczęciem ligi, że będziemy drugie po rundzie zasadniczej. Tu nie chodzi tylko o wynik, ale i o to, w jakim stylu gramy. Co jest kluczem? Zebrała się w Bydgoszczy fajna grupa dziewcząt. Stanowimy kolektyw, jest atmosfera i dobry trener. Mam nadzieję, że sezon zakończymy z medalem - dodała.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje