PP koszykarek. Wisła Can-Pack w finale

Koszykarki Wisły CanPack Kraków pokonały po dogrywce Basket 90 Gdynia 82:75 (25:17, 26:22, 13:14, 7:18, dogr. 11:4) i awansowały do niedzielnego finału Pucharu Polski rozgrywanego w Gdyni. Obrońca trofeum zmierzy się w nim z Artego Bydgoszcz.

Spotkanie ekip z Krakowa i Gdyni było emocjonujące, a jego losy ważyły się do ostatnich sekund po niesamowitej pogoni zawodniczek Basketu w czwartej kwarcie i doprowadzeniu do dogrywki. W dodatkowym czasie gry wiślaczki miały już wyraźną przewagę.

Reklama

Zawodniczki Wisły po pierwszych wyrównanych minutach (7:7, 9:9, 11:11) uzyskały przewagę pod koszami i objęły prowadzenie różnicą kilku punktów. W drugiej kwarcie wygrywały nawet 43:29. Gdynianki próbowały niwelować przewagę rzutami z dystansu - trafiała przede wszystkim kapitan, 37-letnia Jelena Skerovic (trzy z czterech rzutów), ale krakowianki także punktowały z dystansu, a pod koszem dominowała Amerykanka Cheyenne Parker (12 pkt do przerwy).

W drugiej połowie doping gdyńskich kibiców pomógł zawodniczkom łotewskiego szkoleniowca Gundarsa Vetry zbliżyć się do rywalek, choć 13-krotne triumfatorki PP utrzymywały przez trzecią kwartę przewagę oscylującą wokół 10 pkt. Najwyżej prowadziły 61:43 w 26. minucie. W ostatniej kwarcie gdynianki niwelowały systematycznie straty dzięki twardej obronie. Tę część Basket wygrał 18:7 także dzięki akcjom w ataku łotewskiej środkowej Kristiny Vitoli i Amerykanki Kahleah Cooper (27 pkt). Osiem ostatnich punktów w tej części zdobyła najlepsza na parkiecie Cooper, w tym z rzutu za trzy punkty na 3,6 s przed końcem dający remis 71:71.

W dodatkowym czasie gry wiślaczki odzyskały skuteczność i wigor. Pod koszem trafiała litewska środkowa Giedre Labuckiene, a reprezentantka Polski Magdalena Ziętara rzutem zza linii 6,75 m na 60 sekund do końca przypieczętowała sukces zespołu trenera Krzysztofa Szewczyka.

- Możemy się cieszyć tylko ze zwycięstwa. Rozegraliśmy jedno z najsłabszych spotkań w tym sezonie. Niepotrzebny długi relaks w drugiej połowie mógł nas zgubić. Ważne, ze wygraliśmy mecz na styku, bo w lidze takich spotkań nie mamy wiele - ocenił Szewczyk.

- To był dobry mecz dla kibiców. Dziękuję dziewczynom za walkę. W końcówce zabrakło nam szczęścia, ale w meczu z liderem i uczestnikiem Euroligi zrobiliśmy naprawdę dużo - powiedział szkoleniowiec Basketu 90 Gundars Vetra.

Wisła CanPack Kraków - Basket 90 Gdynia 82:75 (25:17, 26:22, 13:14, 7:18, dogr. 11:4)

Wisła: Cheyenne Parker 18, Leonor Rodriguez 12, Tamara Radocaj 11, Giedre Labuckiene 11, Farhiya Abdi 8, Magdalena Ziętara 8, Maurita Reid 8, Sonja Greinacher 6, Klaudia Niedźwiecka 0, Katarzyna Suknarowska-Kaczor 0;

Basket: Kahleah Cooper 27, Jelena Skerovic 10, Sofija Aleksandravicius 10, Victoria Jankoska 8, Kristina Vitola 8, Chantelle Handy 6, Anna Jakubiuk 4, Aldona Morawiec 2, Amalia Rembiszewska 0.

Dowiedz się więcej na temat: Wisła Can-Pack Kraków

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje