Ekstraklasa koszykarzy: Rosa pokonała mistrza kraju

Koszykarze Rosy Radom sprawili sensację w 4. kolejce drugiego etapu ekstraklasy, pokonując mistrza Polski Stelmet Zielona Góra 82:81. To szóste kolejne zwycięstwo drużyny trenera Wojciecha Kamińskiego, która w tej fazie jest jedyną niepokonaną ekipą.

"Graliśmy swoją koszykówkę, zespołową, szybką, kombinacyjną. Nie pozwoliliśmy przeciwnikom, którzy mają niesamowity potencjał, pójść na wymianę ciosów w ataku pozycyjnym. Z Zieloną Górą zawsze było nam trudno rywalizować. By móc toczyć wyrównaną walkę, musimy grać na 110 procent, by zwyciężyć - jeszcze lepiej. W niedzielę każdy z zawodników, który był na parkiecie dał drużynie to, czego potrzebowała" - powiedział szkoleniowiec.

Reklama

Najwięcej punktów dla Rosy - po 17 - uzyskali Robert Witka i amerykański środkowy Kirk Archibeque, który dołożył 14 zbiórek.

W drużynie mistrza Polski najskuteczniejszym był rozgrywający reprezentacji, były podopieczny Kamińskiego w warszawskiej Polonii, Łukasz Koszarek - 25 pkt, cztery zbiórki i trzy asysty. Stelmet jest nadal liderem tabeli, a Rosa zajmuje czwartą lokatę.

"Naszym planem minimum była ósemka. Jesteśmy w górnej szóstce, więc nie ma presji, jest spokój i satysfakcja z dobrej gry. Mamy szansę na zachowanie czwartego miejsca przed play off i zrobimy wszystko, by tak się stało. Czy czwarte miejsce Rosy będzie niespodzianką? Chyba tak, ale czy nie zasługujemy na to? Czekają nas kluczowe w tej sytuacji mecze z Anwilem i na razie myślimy tylko o tych spotkaniach" - dodał Kamiński.

Zupełnie w innych nastrojach są koszykarze Energi Czarnych Słupsk. Zespół prowadzony przez słoweńskiego trenera Andreja Urlepa przegrał w tej fazie po raz czwarty z rzędu, tym razem na własnym parkiecie 74:77 z wicemistrzem Polski PGE Turowem Zgorzelec, mimo że w pierwszej i trzeciej kwarcie prowadził różnicą 16 punktów (25:9 i 56:40). W ostatniej odsłonie górą byli zawodnicy PGE, który wygrali tę część 22:13. Do zwycięstwa ekipę trenera Miodraga Rajkovica poprowadził Amerykanin J.P. Prince - 16 pkt, pięć zbiórek i trzy asysty. Wśród gospodarzy najskuteczniejszym był jego rodak Roderick Trice - 22 pkt, pięć zbiórek i cztery asysty.

Trzeci raz fazie "szóstek" przegrał Anwil Włocławek, który uległ na własnym parkiecie Treflowi Sopot 78:84. Do sukcesu poprowadził gości po raz kolejny najlepszy w zespole reprezentant kraju Adam Waczyński - 18 pkt, pięć asyst i cztery zbiórki. Najwięcej punktów dla gospodarzy uzyskał Michał Sokołowski - 22.

Po raz pierwszy w stawce drużyn walczących o lokaty 7-12, czyli o prawo udziału w play off, przegrał Śląsk Wrocław. W Koszalinie musiał uznać wyższość AZS 75:77.

Dowiedz się więcej na temat: Rosa Radom

Reklama

Reklama

Reklama