Ekstraklasa koszykarzy - zwycięska passa Polfarmeksu Kutno

AZS Koszalin pokonał Anwil Włocławek, prowadzony przez byłego trenera akademików Igora Milicica, 75:68 w najciekawszym meczu 6. kolejki ekstraklasy koszykarzy. Piąte zwycięstwo z rzędu i szóste w sezonie odniósł Polfarmex Kutno, który wygrał z Polpharmą 94:81.

W Koszalinie walka trwała przez 40 minut. Choć momentami nie tylko sportowa - pod koniec drugiej kwarty faulami technicznymi po przepychance zostali ukarani Devon Austin z AZS i Kamil Łączyński z Anwilu, a Amerykanin dodatkowo niesportowym. W pierwszej połowie lekką przewagę mieli gospodarze, ale w drugiej do głosu doszli włocławianie, którzy po 30 minutach prowadzili 54:51.

Reklama

W ostatniej kwarcie gospodarze odzyskali inicjatywę. Na 99 sekund przed końcem po czterech z rzędu punktach Czecha Davida Jelinka (wolny oraz rzut zza linii 6,75 m) był ostatni remis 66:66. Ważne punkty uzyskał następnie z wolnych 19-letni Igor Wadowski. Zastąpił on właśnie na te rzuty kontuzjowanego lidera zespołu Ra'shada Jamesa. Amerykanin uzyskał double-double - 22 pkt i 10 zbiórek.

Wśród przyjezdnych, którzy przegrali zdecydowanie walkę pod tablicami 29:41, najskuteczniejszy był ponownie Czech David Jelinek, choć miał znacznie niższą skuteczność, niż zazwyczaj -  trafił zaledwie 5 z 18 rzutów z gry i uzyskał - 17 pkt.

W ekipie Polfarmeksu prowadzonej przez byłego reprezentanta Polski Jarosława Krysiewicza najlepszy na parkiecie był występujący do niedawna w Polpharmie amerykański środkowy Kevin Johnson, który miał double-double - 13 pkt i 15 zbiórek.

Komplet zwycięstw ma jedynie mistrz Polski Stelmet BC Zielona Góra, który w poniedziałek zmierzy się w Tarnobrzegu z Siarką.

Po pięć zwycięstw, podobnie jak zespół z Zielonej Góry, mają także Polski Cukier Toruń (przy jednej porażce), który w poniedziałek zmierzy się z zespołem King Wilki Morskie Szczecin oraz Asseco Gdynia (dwie przegrane).

Serii porażek nie może przełamać Śląsk Wrocław, choć w międzyczasie zmienił szkoleniowca. Serba Mihailo Uvalina zastąpił Macedończyk Emil Rajković, który pracował z ekipą z Dolnego Śląska w minionym sezonie. Wrocławianie przegrali jednak w niedzielę we własnej hali ze Startem Lublin 68:75. To ich trzecie niepowodzenie z rzędu.

Przyjezdni wygrali walkę pod tablicami 42:34 i lepiej bronili. Gospodarze mieli niską, 41-procentową skuteczność rzutów za dwa punkty i zaledwie 15-procentową za trzy. Najskuteczniejsi w ekipie Startu byli Amerykanin Nick Kellogg - 20 pkt (oraz osiem zbiórek) i 21-letni rozgrywający Jan Grzeliński - 18 (pięć zbiórek i trzy asysty).

Beniaminek Stal Ostrów Wlkp. drugi raz w sezonie wygrał na wyjeździe, tym razem w Dąbrowie Górniczej z miejscowym MKS 73:66. Do zwycięstwa zespół trenera Zorana Sretenovicia poprowadził duet Amerykanów Curtis Millage (23 pkt) i Deshawn Delaney (16 pkt i 12 zb.).


Dowiedz się więcej na temat: Tauron Basket Liga

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje