Przemysław Karnowski koszykarzem Polskiego Cukru Toruń

Reprezentacyjny koszykarz Przemysław Karnowski podpisał w czwartek roczny kontrakt z zespołem ekstraklasy Polskim Cukrem Toruń. Środkowy, który w przeszłości łączony był z klubami NBA, wrócił tym samym do miejsca, gdzie rozpoczynał przygodę ze sportem.

W sezonie 2016/2017 mierzący 216 cm Karnowski, jako zawodnik Gonzagi (grał w tym klubie od 2012 roku), otrzymał nagrodę Kareema Abdula Jabbara dla najlepszego centra uniwersyteckich rozgrywek NCAA. Zdobywał w nich średnio 12,2 pkt i miał 5,8 zbiórek. Jego zespół w finale ligi przegrał z North Carolina 65:71. Polak nie znalazł się jednak w gronie 60 zawodników wybranych przez kluby NBA w czerwcowym drafcie.

Reklama

Karnowski trafił wówczas do klubu hiszpańskiej ekstraklasy MoraBanc Andora, z którego został wypożyczony w lutym 2018 roku do innego zespołu z Półwyspu Iberyjskiego Montakit Fuenlabrada. Problemy zdrowotne spowodowały, że nie zawojował ligi.

- Decyzja o podpisaniu kontraktu w Polsce była trudna, ale przemyślana. Po sezonie w Hiszpanii, gdzie nie zacząłem źle i grałem na równym poziomie, niestety przytrafiła się kontuzja. W wakacje musiałem się uporać z małym zabiegiem na ścięgno Achillesa. Granie w Toruniu będzie dla mnie fajną sprawą. Znam większość zawodników w drużynie, a także osoby związane z klubem. Mam nadzieję, że znane twarze pomogą w dobrym sezonie - podkreślił w czwartek Karnowski.

Dodał, że negocjował także z mistrzem kraju Anwilem Włocławek, ale tam "gonił termin" i nieco inne były propozycje kontraktowe.

- Cieszę się, że w Toruniu się dogadaliśmy. Na pewno trochę późno, ale rozmawialiśmy od miesiąca i "byliśmy na telefonach", żeby sfinalizować sprawę. Najbliższym celem jest awans do Ligi Mistrzów. Trzeba się na tym skupić - wskazał Karnowski.

Polski Cukier będzie reprezentował Polskę w europejskich pucharach. W pierwszej rundzie eliminacji LM torunianie zmierzą się we wrześniu z BC Tsmoki Mińsk.

- Nie traktuję gry w Polsce jako rozczarowania. Przychodzę tutaj z jednym zamysłem - odbudowania się. Chcę się wzmocnić fizycznie w czym pomoże na pewno praca z trenerem Dominikiem Narojczykiem. Według mnie jest to najlepszy specjalista od przygotowania fizycznego w Polsce. Znamy się bardzo dobrze z reprezentacji. On nie jest cudotwórcą. Muszę wszystko poprzeć ciężką pracą. Mam świadomość swoich braków. Pracujemy indywidualnie od paru dni, a dziś po południu chciałbym odbyć pierwszy trening z nowym zespołem - podkreślił reprezentant Polski, który przygodę z koszykówką rozpoczął 12 lat temu w rodzinnym Toruniu w klubie MKS Katarzynka.

Dla nowego nabytku toruńskiego zespołu sukcesem będzie awans zespołu do wielkiego finału ekstraklasy.

- Nadarzyła się taka okazja, być może jedyna, i z niej skorzystaliśmy. Postanowiliśmy następny sezon spędzić razem. Po różnych perturbacjach, głównie zdrowotnych, Przemek potrzebuje sezonu, w którym będzie otoczony opieką i będzie miał możliwość grania więcej niż gdzie indziej. Włożymy w niego trochę pracy, a on - mam nadzieję - pomoże nam w naszych sukcesach w kolejnym roku. Umowa jest roczna. Nie zakładamy, że zostanie u nas na wiele lat, ale chcemy dać mu szansę odbudowy, żeby znów mógł myśleć o większej koszykówce niż jest u nas. Obie strony muszą być zadowolone z tej współpracy. W tym momencie nie planujemy już wzmocnień zespołu - powiedział dyrektor sportowy Polskiego Cukru Ryszard Szczechowiak.

W trzecim zespole polskiej ekstraklasy w rozgrywkach 2018/2019 wystąpią także m.in. Łukasz Wiśniewski, Karol Gruszecki, Aaron Cel, Bartosz Diduszko, Krzysztof Sulima, Cheikh Mbodj, Tomasz Śnieg i Aleksander Perka. Nowym rozgrywającym "Twardych Pierników" będzie 31-letni Amerykanin Robert Lowery, który w przeszłości grał m.in. na Łotwie, w Grecji, Niemczech, a ostatnio w Turcji. Szkoleniowcem pozostanie Dejan Mihevc.

Dowiedz się więcej na temat: Przemysław Karnowski | Polski Cukier Toruń

Reklama

Reklama

Reklama