Stal Ostrów i Aaron Johnson z karami od PLK

Po skandalu na meczu Polskiej Ligi Koszykówki posypały się kary. Sędzia Dyscyplinarny PLK Jakub Kosowski nałożył na BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski grzywnę 20 tysięcy złotych za rażąco niesportowe zachowanie kibiców podczas i po meczu z Kingiem Szczecin. Ukarany został również zawodnik Aaron Johnson.

Sobotnie spotkanie ostrowian z Kingiem przyniosło duże emocje nie tylko na boisku, ale niestety także poza nim. Podopieczni Emila Rajkovica przegrali po dogrywce 91:101, a z sektora kibiców gospodarzy poleciała na parkiet butelka.

Reklama

Ponadto fani Stali przeszkadzali zawodnikom gości przy wyprowadzaniu piłki (trybuny w ostrowskiej hali mieszczą się tuż przy liniach bocznych), a także wbiegli na boisko.

Prezes BM Slam Stali Ostrów Paweł Matuszewski w specjalnym oświadczeniu zaapelował do kibiców o zachowanie rozsądku przy okazji następnych meczów.

"Naturalnym jest, że mecze ligowe wywołują wiele emocji podnosząc poziom adrenaliny. Najważniejsze i zarazem najistotniejsze jest, żeby zachować spokój i opanowanie, nie doprowadzając do niepotrzebnych nerwowych sytuacji, które mogą mieć negatywny wpływ na wizerunek klubu, kibiców i koszykówki w Ostrowie Wielkopolskim" - napisano.

PLK ukarała także rozgrywającego Stali Johnsona grzywną 1 tys. złotych. Amerykanin rzucił swoją maską chroniącą nos w stronę jednego z arbitrów. Klub i koszykarz dobrowolnie poddali się karze.

Ostrowianie najbliższy mecz rozegrają w środę w Gliwicach z GTK. W sobotę we własnej hali podejmować będą Rosę Radom.

Dowiedz się więcej na temat: BM Slam Stal Ostrów Wlkp. | Aaron Johnson | koszykówka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje