Anwil Włocławek - Slam Stal Ostrów Wielkopolski 62:61 w pierwszym meczu finału

Anwil Włocławek pokonał Slam Stal Ostrów Wielkopolski 62:61 w pierwszym meczu finału Energa Basket Ligi. Do zdobycia mistrzostwa Polski potrzeba czterech wygranych, a drugie spotkanie tej serii zostanie rozegrane w sobotę również we Włocławku.

Już trzy dni po zakończeniu półfinałowej rywalizacji przeciwko Stelmetowi Zielona Góra koszykarze Anwilu Włocławek przystąpili walki o złoty medal. Na najlepszy zespół sezonu zasadniczego czekała w nim drużyna Slam Stali Ostrów Wielkopolski, absolutnego debiutanta w walce o mistrzostwo Polski.

Reklama

Pierwsza połowa sugerowała, że faworyzowani gospodarze odczuwają jeszcze trudy pasjonującej, pięciomeczowej walki przeciwko Stelmetowi. To goście mieli więcej energii, byli szybsi i agresywniejsi. Znakomitą pracę w ich zespole wykonywał przede wszystkim mierzący 218 centymetrów wzrostu środkowy Adam Łapeta, który pod koszem trafiał, zbierał i blokował rzuty rywali. To w dużej mierze dzięki jego znakomitej grze ostrowianie objęli w pierwszej kwarcie 8-punktowe prowadzenie (17:9).

W drugiej kwarcie Łapeta musiał jednak na dłużej usiąść na ławce rezerwowych z powodu trzech popełnionych fauli, co wykorzystali koszykarze Anwilu. Uaktywnił się przede wszystkim Chorwat Josip Sobin, wcześniej zdominowany w podkoszowej walce przez środkowego Stali. To właśnie po jego akcjach gospodarze zmniejszyli straty i na długą przerwę schodzili przegrywając już tylko 31:33.

Trzecia kwarta była najlepszym fragmentem Anwilu w czwartkowym spotkaniu. Obrona gospodarzy zatrzymała rywali w tej części na zaledwie dziewięciu zdobytych punktach, a włocławianie sami skutecznie atakowali kosz rywali. Dzięki temu po 30 minutach prowadzili 48:42.

Decydujące dziesięć minut rozpoczęło się jednak bardzo niekorzystnie dla Anwilu. Zdobyli oni tylko dwa punkty w pierwszych sześciu minutach, co pozwoliło gościom objąć prowadzenie 53:50. Nieskuteczność gospodarzy przełamał jednak niewidoczny wcześniej MVP sezonu regularnego Ivan Almeida, a w kolejnych akcjach Sobin trafiał ponad zmęczonym Łapetą.

W ostatnich sekundach goście mieli jeszcze szansę na doprowadzenie do remisu po tym, gdy dwóch rzutów wolnych nie wykorzystał Kamil Łączyński. Piłkę zgubił jednak Stephen Holt, a po podaniu Sobina spod kosza trafił Quinton Hosley, który zapewnił Anwilowi 4-punktowe prowadzenie. Celny rzut Holta z dystansu równo z syreną nie mógł już zmienić losów spotkania.

Anwil wygrał ostatecznie 62:61 i od zwycięstwa rozpoczął rozgrywaną do czterech zwycięstw serię. Drugie spotkanie finału Energa Basket Ligi zostanie rozegrane w sobotę również we Włocławku.

Pierwszy mecz finałowy:

Anwil Włocławek - BM Slam Stal Ostrów Wlkp. 62:61 (12:18, 19:15, 17:9, 14:19)

Stan rywalizacji play off (do czterech zwycięstw): 1-0 dla Anwilu. Drugi mecz w sobotę we Włocławku.

Anwil Włocławek: Josip Sobin 19, Ivan Almeida 10, Quinton Hosley 10, Jaylin Airington 7, Michał Nowakowski 5, Kamil Łączyński 4, Jarosław Zyskowski 3, Jakub Wojciechowski 2, Paweł Leończyk 2, Mario Ihring 0, Ante Delas 0.

BM Slam Stal Ostrów Wlkp.: Adam Łapeta 16, Jure Skific 13, Stephen Holt 12, Mateusz Kostrzewski 7, Aaron Johnson 5, Grzegorz Surmacz 2, Tomasz Ochońko 2, Szymon Łukasiak 2, Marc Carter 2, Łukasz Majewski 0, Nikola Markovic 0, Michał Chyliński 0.

Wojciech Malinowski

Dowiedz się więcej na temat: anwil włocławek | BM Slam Stal Ostrów Wlkp.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama