Euroliga. Fenomenalny Waczyński poprowadził Unicaję do zwycięstwa

Za jedynym Polakiem w Eurolidze kolejny znakomity występ. Adam Waczyński w kluczowych momentach fantastycznie trafiał za trzy, a jego Unicaja w 22. kolejce pokonała w Maladze Efes 81:68 (40:28). Nasz skrzydłowy w czwartek zdobył 20 punktów. Hiszpańska drużyna wygrała po raz dziewiąty w tym sezonie najbardziej prestiżowych zmagań klubowych.

Unicaja słabo zaczęła obecne rozgrywki Euroligi, ale miała świetny grudzień. Po serii zwycięstw drużyna awansowała do najlepszej ósemki 16-zespołowej tabeli. Po Nowym Roku ekipa Joana Plazy przegrała do czwartku jednak aż pięć z sześciu meczów. Najgorsze były w tym nie same porażki, ale to, że cztery z nich zostały poniesione różnicą zaledwie dwóch punktów.

Reklama

W poprzedniej rundzie Unicaja na wyjeździe prowadziła z Chimkami Moskwa 63:57 dwie minuty przed końcem. I przegrała 66:68. Nie pomogło 16 punktów świetnego nie tylko tego dnia Waczyńskiego.

Teraz w słynnej hali Palacio de Deportes José María Martín Carpena miało nastąpić przełamanie pechowej serii. Do Malagi przyjechał bowiem ostatni w tabeli Anadolu Efes ze Stambułu.

Od początku wszystko układało się dla gospodarzy znakomicie. Kontrolowali mecz. „Waca” wyszedł na parkiet w połowie drugiej kwarty i szybko zdobył dziewięć punktów. Trafiał każdy oddany rzut. Do przerwy Unicaja prowadziła 40:28.

Po zmianie stron Polak pozostał na boisku i nadal zachwycał. Miejscowa ekipa prowadziła nawet 17 punktami. (52:35). Potem zaczęły powracać koszmary z poprzednich meczów. Sędziowie podjęli kilka niepomyślnych dla koszykarzy z Malagi decyzji. Rywale z Turcji sukcesywnie zmniejszali dystans. Po trzech kwartach przegrywali 55:63.

Potem było jeszcze bardziej nerwowo. Hala kipiała. Trzy i pół minuty przed końcem gospodarze mieli tylko dwa punkty przewagi (67:65). Wtedy sprawy w swoje ręce wziął Waczyński, który chwile wcześniej wrócił na parkiet. Najpierw wymusił faul ofensywny Browna, a potem w kilkadziesiąt sekund trafił dwie fenomenalne trójki w trudnych sytuacjach. Udowodnił, że jest jednym z liderów zespołu.

Przyjezdni nie byli już w stanie odpowiedzieć. Skrzydłowy z Torunia potem jeszcze wykorzystał dwa rzuty wolne. Mecz skończył z dorobkiem 20 punktów w 21 minut. Trafił oba rzuty za dwa, trzy z czterech za trzy i siedem na siedem prób z linii rzutów wolnych.

- Jestem dumny. To było prawdziwe, zespołowe zwycięstwo. W końcówce Adam trafił bardzo ważne rzuty – powiedział center triumfatorów James Augustine.

Srogi

Dowiedz się więcej na temat: Euroliga koszykarzy | Unicaja Malaga

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje