Euroliga koszykarek: Bourges - Wisła Can Pack 66:59

Wisła Can Pack Kraków nie awansowała do finałowego turnieju Euroligi koszykarek. Mistrz Polski uległ w trzecim meczu play off we Francji drużynie Bourges Basket 59:66 (17:9, 10:14, 19:21, 13:22), a całą rywalizację przegrał 1-2.

Krakowianki nie powtórzyły sukcesu z ubiegłego tygodnia, kiedy to w pierwszym spotkaniu play off pokonały mistrza Francji 57:54. Trzeci mecz rozpoczął się z półgodzinnym opóźnieniem z powodu kłopotów organizacyjnych.

Reklama

Mistrzynie Polski szansę na awans do turnieju finałowego w Jekaterynburgu (18-24 marca) zaprzepaściły dwukrotnie: najpierw w piątek w Krakowie po porażce w złym stylu 38:50, a następnie w spotkaniu numer trzy w Bourges. Po meczu pod Wawelem władze Wisły podjęły decyzję o rozwiązaniu umowy z hiszpańskim szkoleniowcem Jose Ignacio Hernandezem. Zastąpili go dotychczasowi asystenci Jorge Aragones i Artur Golański.

Wiślaczkom nie pomógł powrót Amerykanki Alany Beard, która nie grała przez ostatnie trzy tygodnie z powodu kontuzji, ani forma liderki, jej rodaczki, Tiny Charles. Środkowa uzyskała double-double - 19 punktów i 16 zbiórek (w tym 15 w defensywie).

O zwycięstwie Bourges zadecydowała czwarta kwarta, wygrana 22:13 oraz wyraźna przewaga pod tablicami w całym spotkaniu (46:34).

Krakowianki nieźle broniły i dopiero w końcówce zawodniczki z Francji zdołały przełamać ich defensywę.

Początek należał do Wisły, która w 5. minucie prowadziła 11:4, a w 8. uzyskała najwyższą w spotkaniu przewagę 11 punktów (17:6). Krakowianki grały zespołowo, a ich liderka Charles pierwsze punkty zdobyła na 100 sekund przed końcem tej części.

Po 20 minutach mistrz Polski wygrywał 27:23. W trzeciej odsłonie Francuzki przyspieszyły i po rzucie zza linii 6,75 m Pauliny Krawczyk prowadziły 36:31.

Taki rozwój sytuacji nie załamał krakowianek. Odzyskały prowadzenie pod koniec kwarty, po rzutach Katarzyny Krężel i kapitana Pauliny Pawlak. W 29. minucie było 46:42 dla gości.

W zaciętej i wyrównanej czwartej części rywalki zachowały więcej sił od mistrzyń Polski. Jeszcze na nieco ponad trzy minuty przed końcem był remis 55:55. W ostatnich 180 sekundach koszykarki Bourges zdobyły 10 punktów, a wiślaczki tylko trzy. Krakowianki pudłowały spod kosza, słabiej wykonywały rzuty wolne, a próba rzutu zza linii 6,75 m w wykonaniu belgijki Anke De Mondt była nieskuteczna.

Koszykarki włoskiej Famili Schio i Bourges Basket jako ostatnie wywalczyły awans do finałowego turnieju Euroligi.

Obie ekipy uzupełniły stawkę ośmiu uczestników turnieju Final Eight, który odbędzie się w Jekaterynburgu w dniach 18-24 marca.

Wystąpi w nim po raz pierwszy w historii wicemistrz Polski CCC Polkowice oraz Fenerbahce Stambuł z Agnieszką Bibrzycką, Spartak Region Moskwa, Galatasaray Stambuł i Good Angels Koszyce.

Pewny udziału bez kwalifikacji był też gospodarz - drużyna UMMC z Eweliną Kobryn. Klub z Uralu był najlepszym zespołem grupowej fazy rozgrywek - wygrał 11 z 12 meczów w grupie C.

Bourges Basket - Wisła Can Pack Kraków 66:59 (9:17, 14:10, 21:19, 22:13)

Bourges Basket: Endene Miyem 20, Romane Bernies 12, Celine Dumerc 12, Styliani Kaltsidou 11, Paulina Krawczyk 5,  Emmeline Ndongue 4, Marissa Coleman 2, Christelle Diallo 0, Stephany Skrba 0;

Wisła Can-Pack Kraków: Tina Charles 19, Alana Beard 11, Justyna Żurowska 9, Katarzyna Krężel 9, Paulina Pawlak 6, Anke De Mondt 3, Daria Mieloszyńska-Zwolak 2, Dora Horti 0,


Dowiedz się więcej na temat: Wisła Can-Pack Kraków | Euroliga | Tina Charles

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje