Przemysław Karnowski rozegrał dobry mecz w lidze NCAA

Zespół Gonzaga Bulldogs, którego koszykarzem jest Przemysław Karnowski, pozostaje niepokonany w lidze NCAA. Sobotnie zwycięstwo z Arizona Wildcats 69:62 było ósmym w tym sezonie akademickich rozgrywek. Polski środkowy zdobył 18 punktów i miał cztery zbiórki.

Torunianin był najlepszym strzelcem zespołu. Wyszedł w pierwszej piątce i grał 25 minut. Trafił dziewięć z 13 rzutów za dwa punkty, miał trzy zbiórki w obronie i jedną w ataku oraz dwa bloki i cztery faule.

Reklama

- To moja pierwsza wygrana z Arizoną w ciągu pięciu lat. Jestem szczęśliwy - powiedział Karnowski, który więcej punktów w tym sezonie (22) uzyskał tylko w spotkaniu z Bryant (109:70).

Sobotni mecz rozegrano w słynnej hali Staples Center w Los Angeles, a oglądali go m.in. członkowie koszykarskiej Galerii Sław Elgin Baylor, Spencer Haywood, Bernard King, Gary Pauton i Ralph Sampson.

Po pierwszej połowie Bulldogs prowadzili 36:31. Na początku drugiej punktowali tylko reprezentant Polski i drugi strzelec zespołu Josh Parker (16) - zdobyli w tym okresie w sumie 17 pkt, powiększając różnicę do 53:40.

Od początku sezonu ekipa Gonzagi wygrała osiem kolejnych spotkań i jest klasyfikowana na ósmym miejscu w całej lidze. Wildcats są na 16. pozycji z bilansem 6-2.

Karnowski wrócił w tym sezonie do rywalizacji o punkty po długiej przerwie spowodowanej kontuzją kręgosłupa i skomplikowanej operacji, którą przeszedł w USA w sylwestrową noc. W myśl przepisów reprezentant Polski może powtarzać sezon w lidze NCAA na zasadzie tzw. medical redshirt. Dotyczy to zawodników, którzy doznali kontuzji wykluczającej z gry przed rozegraniem przez zespół połowy spotkań sezonu regularnego.

Dowiedz się więcej na temat: Przemysław Karnowski | koszykówka | NCAA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje