Anita Włodarczyk rzuciła młotem ponad 100 metrów

​Na niespełna dwa tygodnie przed konkursem rzutu młotem w mistrzostwach świata w lekkoatletyce, które odbędą się w Londynie, Anita Włodarczyk przekroczyła kolejną psychologiczną granicę! Młot rzucony przez naszą mistrzynię na treningu przekroczył 100 metrów.

Rekordzistka świata dokonała tego jednak w zupełnie niecodziennych okolicznościach.

Odległość 100 metrów działa na wyobraźnię, nie oznacza jednak, że tak dalekich rzutów spodziewać się możemy po naszej mistrzyni podczas konkursu. Trening odbywał się bowiem na polu golfowym w Arłamowie, gdzie osiągnięciu takiego rezultatu sprzyjało ukształtowanie terenu.

Reklama

Anita Włodarczyk podchodzi do rezultatu z charakterystycznym luzem i dystansem. - Najważniejsze są zawody. Jeszcze nigdy nie rzuciłam na treningu 80 metrów, a w konkursach kilka razy się już udało. Chociaż trzeba przyznać, że przyjemnym uczuciem jest obserwowanie, jak młot ląduje 100 metrów od ciebie - podsumowuje nasza lekkoatletka.

Czy osiągnięcie 100 metrów w konkursie rzutu młotem jest w ogóle możliwe? Eksperci sądzą, że nie, ale już granica 80 metrów wydawała się przez długi czas nie do przekroczenia dla żadnej kobiety. Jej złamanie w 2015 roku przez Anitę Włodarczyk było epokowym wydarzeniem, które odbiło się szerokim echem nie tylko w świecie lekkoatletyki.

Anita Włodarczyk jest mistrzynią olimpijską, mistrzynią świata i mistrzynią Europy. Kilkakrotnie biła rekord świata w długości rzutu młotem, ostatni raz 28 sierpnia 2016 roku podczas Memoriału Kamili Skolimowskiej w Warszawie i teraz wynosi on 82,98 m.

PP

Dowiedz się więcej na temat: Anita Włodarczyk | lekkoatletyczne MŚ

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje