Kendra Harrison wygrała bieg startując ze... złamaną ręką

Podczas piątkowego mityngu Diamentowej Ligi w Dausze Amerykanka Kendra Harrison wygrała bieg na 100 metrów przez płotki startując ze złamaną ręką. Po zawodach pojechała do szpitala, gdzie założono jej gips.

"Ręka złamana podczas rozgrzewki. Bóg i moja determinacja pozwoliły mi wystartować i zwyciężyć" - napisała zawodniczka na Twitterze. Jej trener Edrick Floreal wyjaśnił, że urazu doznała uderzając ręką o płotek.

Reklama

Mimo kontuzji i niesprzyjających warunków (wiatr -2,3 m/s) Harrison uzyskała dobry rezultat 12,59. Drugą na mecie Niemkę Cindy Roleder wyprzedziła o 0,31 s.

W ubiegłym sezonie Harrison sprawiła sensację, poprawiając wynikiem 12,20 jeden z najstarszych lekkoatletycznych rekordów świata, należący od 1988 roku do Bułgarki Jordanki Donkowej (12,21). Uzyskała go 22 lipca w Londynie, miesiąc po nieudanych dla niej eliminacjach do kadry olimpijskiej USA. Zajęła w nich szóste miejsce i nie zakwalifikowała się do igrzysk w Rio de Janeiro.

Dowiedz się więcej na temat: Kendra Harrison

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje