Lekkoatletyczne ME. Anna Sabat dalej zadziwia w Berlinie, awansowała do finału 800 m

Życiowy wynik w mistrzostwach Europy w Berlinie zanotowała Anna Sabat. Polka z trzecim czasem i rekordem życiowym awansowała do finału biegu na 800 m. W gronie ośmiu najlepszych zawodniczek Starego Kontynentu zabraknie Angeliki Cichockiej.

Anna Sabat jest jednym z większych odkryć w lekkiej atletyce w ostatnich latach. Pochodząca z niewielkiego Jeżowa na Podkarpaciu zawodniczka w tym roku zdobyła mistrzostwo Polski na 800 m, wcześniej cieszyła się też ze srebra w hali.

Reklama

Jeszcze w 2016 roku była bliska zakończenia swojej przygody z bieganiem, ale po zmianie barw klubowych i przenosinach do Resovii jej forma poprawia się z każdym miesiącem.

Już wtorkowy awans do półfinału z czasem był dużym sukcesem Polki, ale nie zamierzała na tym poprzestać. Swoją postawą w walce o finał pokazała, że nie ma respektu dla bardziej utytułowanych i doświadczonych rywalek. Polka od początku biegu znajdowała się w czołówce. Gdy po wyjściu na ostatnią prostą, została wyprzedzona przez jedną z rywalek, wydawać by się mogło, że nie zdoła już przyśpieszyć.

Na końcowych metrach Sabat zaprezentowała jednak rewelacyjny finisz, powracając na trzecie miejsce, a później odpierając atak znajdujących się za jej plecami biegaczek.

Polka ukończyła bieg z czasem 2.00,32 co jest jej rekordem życiowym. Dotychczasowy poprawiła o ponad 1,5 sekundy, co jest nie lada wyczynem.

Niestety w ośmioosobowym finale zabraknie mistrzyni Europy na 1500 m z Amsterdamu Angeliki Cichockiej. Polka pobiega w pierwszym półfinale i na ostatniej prostej straciła dystans do czołowej trójki. Bieg był znacznie wolniejszy, od tego w którym pobiegła Sabat, dlatego zawodniczka SKLA Sopot nie przedostała się do finału.

Finał zaplanowano na godzinę 21:20 w piątek.

- Zawsze chcę walczyć o jak najwyższe cele. Nie przyjechałam tu tylko wystartować, ale celowałam w medal. W końcówce podjęłam ryzyko, ale wszystkie dziewczyny szły "ławą" i musiałam zejść na zewnętrzną. Nie dałam rady wejść do trójki, która gwarantowała finał. Może wystartuję w Berlinie jeszcze na 1500 m. Taka myśl pojawiła się po minięciu mety. Muszę pogadać o tym z trenerem, bo nie wiem, czy po tym trudnym sezonie i walce z kontuzją kolana, jestem na to gotowa. Na 1500 broniłabym jednak tytułu z Amsterdamu - powiedziała Cichocka.

- Pobiegłam tak, jak chciałam i jak zakładał trener. Jestem bardzo zadowolona, że dałam radę w walce z mocnymi dziewczynami. Nie puściłam ich ani na moment. W finale mogę dać z siebie jeszcze więcej. Jak na pierwsze mistrzostwa to już to, co osiągnęłam - awans do ósemki i rekord życiowy - jest szczytem marzeń. Mieszkam w pokoju z Angeliką (Cichocką - PAP), ale nie rozmawiamy o bieganiu, bo przecież nie można się tym cały czas zajmować - dodała Sabat.

Wynik środowych finałów lekkoatletycznych mistrzostw Europy w Berlinie:

kobiety

  10 000 m

1. Lonah Chemtai Salpeter (Izrael) 31.43,29

2. Susan Krumins (Holandia)        31.52,55

3. Meraf Bahta (Szwecja)           32.19,34

...

Katarzyna Rutkowska (Polska) - nie ukończyła

  kula

1. Paulina Guba (Polska)        19,33

2. Christina Schwanitz (Niemcy) 19,19

3. Aliona Dubicka (Białoruś)    18,81

4. Klaudia Kardasz (Polska)     18,48 - rekord Polski do lat 23

mężczyźni

  w dal

1. Miltiadis Tentoglou (Grecja)   8,25

2. Fabian Heinle (Niemcy)         8,13

3. Serhij Nikiforow (Ukraina)     8,13

4. Tomasz Jaszczuk (Polska)       8,08

  dysk

1. Andrius Gudzius (Litwa)       68,46

2. Daniel Stahl (Szwecja)        68,23

3. Lukas Weisshaidinger (Austria) 65,14

...

14. Robert Urbanek (Polska)      62,00

Dowiedz się więcej na temat: Anna Sabat | Angelika Cichocka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje