Lekkoatletyczne ME. Wojciech Nowicki ze złotem, Paweł Fajdek ze srebrem w rzucie młotem

"Biało-Czerwoni" kapitalnie rozpoczęli lekkoatletyczne mistrzostwa Europy w Berlinie. Wojciech Nowicki zdobył złoty medal, a Paweł Fajdek srebrny w rzucie młotem. Brąz wywalczył Węgier Bence Halasz.

Polacy zdominowali rywalizację w Berlinie. Żaden inny zawodnik nie zbliżył się do nich przez cały konkurs. Fajdek prowadził tylko po pierwszej kolejce, od drugiej na prowadzeniu był Nowicki, którzy utrzymał pierwsze miejsce aż do końca.

Reklama

Ostatecznie triumfator zakończył rywalizację z wynikiem 80,12 m. Fajdek rzucił 78,69 m, a Halasz - 77,36 m.

Nowicki, brązowy medalista igrzysk olimpijskich, dwukrotnie mistrzostw świata, a także ostatnich mistrzostw Europy, rozpoczął rywalizację rzutem na 77,19 m. Broniący tytułu mistrza Europy, trzykrotny mistrz świata, Fajdek, w pierwszej kolejce posłał młot jeszcze dalej niż rodak, bo na odległość 78,69 m. "Biało-Czerwoni" od razu usadowili się na pierwszej i drugiej pozycji, a najbliżej nich był Halasz z wynikiem 77,15 m.

Nowicki nie pozwolił Fajdkowi długo cieszyć się prowadzeniem. Już w drugiej kolejce posłał młot na 80 m i wskoczył na pierwsze miejsce.

Węgier Halasz się nie poprawił - spalił rzut, a czwarty był Norweg Eivind Henriksen z rezultatem 76,71 m. Tymczasem nie wyszedł rzut Fajdkowi. Młot zahaczył o siatkę, a Polak celowo spalił próbę, ale utrzymał drugie miejsce za Nowickim.

Zaczynający każdą kolejkę Nowicki rzucał pewnie. W trzeciej serii dorzucił jeszcze 12 centymetrów i z wynikiem 80,12 m umocnił się na prowadzeniu w konkursie. Po rzucie Fajdka młot poszybował poza promień, a nasz wielki mistrz tylko zaklął pod nosem. Do Polaków nie zbliżali się inni zawodnicy, trzeci wciąż był Węgier Halasz.

Do ścisłego finału weszło ośmiu najlepszych zawodników, odpadło czterech. Oczywiście nie mieli z tym problemu otwierający stawkę Polacy. Tyle tylko, że odtąd przyszło im rzucać na koniec każdej kolejki.

W czwartej serii Fajdek znów "przeciągnął" rzut i posłał go ponownie poza promień, niemal w to samo miejsce, co poprzednio. Nowicki po raz pierwszy w tym konkursie się nie poprawił, wysyłając młot na odległość 79 m. W czołówce nic jednak się nie zmieniło, prowadził Nowicki przed Fajdkiem, Halaszem i Henriksenem.

78,34 m - to wynik Fajdka z piątej kolejki. Po nim do koła wszedł Nowicki i rzucił dalej, ale spalił. Przed ostatnią serią było niemal pewne, że nikt nie odbierze Polakom złota i srebra. Pojawiało się tylko pytanie, czy Fajdek może pokonać Nowickiego w ostatnim rzucie.

W ostatniej kolejce błysnął Białorusin Pawieł Barejsza, ale wynik 77,02 m pozwolił mu wskoczyć tylko na czwarte miejsce. Do medalu trochę zabrakło. Brąz przypadł Węgrowi Halaszowi, który zakończył rywalizację z wynikiem 77,36 m. Polaków nie przerzucił, co oznaczało, że mamy złoto i srebro.

Fajdek miał jeszcze szansę zagrozić rodakowi, ale rzucił tylko 76,02 m. Nowicki odpowiedział rzutem na 78,81 m i został nowym mistrzem Europy!

Wyniki:

1. Wojciech Nowicki (Polska)      80,12 m

2. Paweł Fajdek (Polska)          78,69 m

3. Bence Halasz (Węgry)           77,36 m

WS

Dowiedz się więcej na temat: wojciech nowicki | Paweł Fajdek | Lekkoatletyczne ME

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje