Lekkoatletyczne MŚ. Anita Włodarczyk celuje w złoto i rekord świata

Za nami trzy dni rywalizacji w lekkoatletycznych mistrzostwach świata w Londynie, a reprezentacja Polski nie ma jeszcze ani jednego medalu. Ta sytuacja może zmienić się w poniedziałek, bo w finale rzutu młotem zobaczymy Anitę Włodarczyk, która jest główną faworytką konkursu i celuje w rekord świata.

Włodarczyk bez problemów przeszła eliminacje. Nasza mistrzyni i rekordzistka globu już w pierwszej próbie zapewniła sobie występ w finale. Podopieczna Krzysztofa Kaliszewskiego rzuciła 74,65 m, a minimum kwalifikacyjne wynosiło 71,50. W jej ślady poszły dwie koleżanki z kadry Malwina Kopron (74,97 m) i Joanna Fiodorow (71,72). Trzy Polki zobaczymy zatem w decydującej walce o medale, która rozpocznie się w o godz. 20.00.

"Wiem, że po eliminacjach rezerwa jeszcze jest i mam nadzieję, że w poniedziałek odpalimy z formą" - powiedziała Włodarczyk. Polka nie tylko celuje w złoty medal MŚ, ale także chce pobić własny rekord świata, który wynosi 82,98. Tak znakomitym wynikiem popisała się 28 sierpnia 2016 roku podczas Memoriału Kamili Skolimowskiej w Warszawie.

Włodarczyk od paru lat nie ma sobie równych na świecie. Ma na koncie dwa złote medale olimpijskie (Londyn 2012 i Rio de Janeiro 2016), dwa tytuły mistrzyni świata (Berlin 2009 i Pekin 2015) oraz trzy mistrzostwa Europy (Helsinki 2012, Zurych 2014 i Amsterdam 2016). Nasza zawodniczka zdecydowanie prowadzi na światowej liście w tym roku z wynikiem 82,87. Drugie miejsce w tym zestawieniu zajmuje Amerykanka Gwen Berry, która ma wynik gorszy od Polki o ponad sześć metrów (76,77). Berry jednak nie zobaczymy w finale, bo nie przebrnęła eliminacji.

Włodarczyk zamierza już w pierwszym rzucie finału pokazać rywalkom miejsce w szeregu. "- A od drugiej zacząć show" - zaznaczyła zdecydowana faworytka konkursu. O miejsce na podium powinny powalczyć także Kopron i Fiodorow. To może być piękny, polski wieczór w Londynie.

Reklama


W poniedziałkowy wieczór odbędą się jeszcze trzy finały na Stadionie Olimpijskim: trójskok kobiet z udziałem Anny Jagaciak-Michalskiej, 1500 m kobiet z Angeliką Cichocką i 110 m ppł mężczyzn.

"Stawka jest bardzo mocna. Jednak nie liczą się nazwiska, a walka. Tej na pewno nie odpuszczę. Wiem, że jestem w życiowej formie i doskonale czuję się w Londynie. Czy mogę zrobić coś wielkiego? Oczywiście, że tak. Już w półfinale byłam przygotowana na walkę o śmierć i życie, do samego końca" - stwierdziła Cichocka.

Program czwartego dnia lekkoatletycznych MŚ w Londynie:

19.30 - 200 m mężczyzn, eliminacje

19.35 - trójskok mężczyzn, eliminacje

20.00 - młot kobiet, finał (Anita Włodarczyk, Malwina Kopron, Joanna Fiodrow)

20.30 - 400 m ppł kobiet, eliminacje (Joanna Linkiewicz)

21.20 - 400 m ppł mężczyzn, półfinały (Patryk Dobek)

21.25 - trójskok kobiet, finał (Anna Jagaciak-Michalska)

21.55 - 400 m kobiet, półfinały (Iga Baumgart)

22.30 - 110 m ppł mężczyzn, finał

22.50 - 1500 m kobiet, finał (Angelika Cichocka)

RK


Reklama

Reklama

Reklama