Prezydent Andrzej Duda spotkał się z medalistami lekkoatletycznych ME

Prezydent RP Andrzej Duda, podczas spotkania z medalistami lekkoatletycznych mistrzostw Europy w Berlinie, podziękował im za sukcesy. "Biało-Czerwoni" zdobyli 12 krążków, w tym siedem złotych. - Wyprowadziliście polską lekką atletykę na światowy poziom - podkreślił.

- Bardzo serdecznie dziękuję za przyjęcie zaproszenia do Pałacu Prezydenckiego, po to, abym mógł publicznie państwu bardzo podziękować w imieniu Rzeczypospolitej za ten niezwykły sukces. Tym razem zdobyliśmy o jeden złoty medal więcej niż dwa lata temu w Amsterdamie. To największy sukces polskiej lekkiej atletyki w mistrzostwach Europy od 1958 roku - podkreślił Andrzej Duda.

Reklama

Zaznaczył, że takie sukcesy są efektem bardzo ciężkiej pracy.

- To niebywałe, że wyprowadziliście państwo polską lekką atletykę na tak wspaniały nie tylko europejski, ale również na światowy poziom. Doskonale zdaję sobie sprawę, jak bardzo ciężka jest to praca. Bez tej ciężkiej, tytanicznej pracy, bez bólu, nie ma sukcesów. I za to wspaniałe przygotowanie dziękuję zawodnikom, trenerom, lekarzom, fizjoterapeutom, całej ekipie. Jestem bardzo wdzięczny, bo dzięki temu Polacy mogą się cieszyć, a Polska zapisuje się w annałach światowego sportu złotymi zgłoskami - dodał prezydent.

- Myślę, że ta polityka, którą prowadzimy już od kilku lat jest skuteczna. Z tym składem co najmniej dociągniemy do igrzysk Tokio 2020, a na zapleczu mamy przecież jeszcze tych, którzy zajęli czwarte miejsce. To najlepsza pozycja do ataku na medale olimpijskie - stwierdził natomiast prezes PZLA Henryk Olszewski.

W stolicy Niemiec niesamowitym wyczynem popisała się Justyna Święty-Ersetic. W niespełna dwie godziny zdobyła dwa złote medale. Najpierw indywidualnie triumfowała w biegu na 400 m, a następnie na ostatniej zmianie do zwycięstwa poprowadziła sztafetę 4x400 m. To ona zabrała głos w imieniu sportowców.

- Jestem ogromnie poruszona rolą, która mi przypadła. W takich sytuacjach moje tętno jest wyższe niż podczas biegu. To zaproszenie jest dla nas zaszczytem, ale również zobowiązaniem. Po takim wyróżnieniu nie możemy obniżyć poziomu przy okazji kolejnych mistrzów. Medale w Berlinie zdobyliśmy przede wszystkim dla Polski, bo to ona nas wychowała i ukształtowała jako sportowców - powiedziała Święty-Ersetic, która także zaproponowała Dudzie wspólny trening.

- Bardzo chętnie o ile na przebiegnięcie tych 400 m dostanę dwie godziny - zażartował prezydent i dodał, że wie od ministra sportu Witolda Bańki, w przeszłości biegającego w tej konkurencji, że to najtrudniejszy dystans.

Na koniec spotkania wymieniono się prezentami. Dwukrotna mistrzyni olimpijska w rzucie młotem Anita Włodarczyk wręczyła prezydentowi koszulkę z podpisami medalistów ostatnich ME, a Duda podarował Olszewskiemu pamiątkową flagę Polski.

Polscy lekkoatleci zdobyli w Berlinie 12 medali - siedem złotych, cztery srebrne i jeden brązowy. W klasyfikacji medalowej biało-czerwoni zajęli drugie miejsce, za Brytyjczykami.

Oprócz Święty-Ersetic i jej koleżanek ze sztafety na najwyższym stopniu podium stawali jeszcze: Adam Kszczot w biegu na 800 m, Włodarczyk i Wojciech Nowicki w rzucie młotem oraz Paulina Guba i Michał Haratyk w pchnięciu kulą.

Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Duda | lekkoatletyka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje