Tomasz Majewski: To nie było pchnięcie kulą

Tomasz Majewski (AZS AWF Warszawa), który wynikiem 20,70 m zdobył w Sopocie złoty medal 58. halowych mistrzostw Polski w lekkoatletyce, był zdegustowany swoją postawą. "To co wyprawiałem, nie przypominało pchnięcia kulą" - ocenił mistrz olimpijski.

"Nie chcę przeklinać, ale na usta cisną się mocne słowa. Konkurs potwornie mi się ciągnął, a ja niesamowicie długo się rozkręcałem. Tak jak zakończyłem zawody, tak powinienem je rozpocząć. Byłem jednak wolny i dopiero ostatnia próba okazała się w miarę udana. To co wyprawiałem, nie przypominało generalnie pchnięcia kulą" - przyznał samokrytycznie podopieczny Henryka Olszewskiego, który od 2004 roku w ośmiu startach w HMP zdobył siedem złotych medali.

Reklama

We wtorek Majewskiego czeka w Pradze kolejny sprawdzian przed mistrzostwami świata. "Tam przyjdzie mi rywalizować w dość silnej stawce. Mam nadzieję, że w stolicy Czech będą sobą i osiągnę już przyzwoity rezultat, a moje próby będą zbliżone do zasad obowiązujących w tej konkurencji" - powiedział dziennikarzom.

Do najważniejszej zimą imprezy dwukrotny złoty medalista olimpijski (Pekin 2008, Londyn 2012) nie będzie się  przygotowywał w Sopocie.

"Po zawodach w Pradze wybieram się na tydzień do Kataru. Mam nadzieję, że wrócę nie tylko ładnie opalony, ale także w dobrej dyspozycji. Ten wariant przygotowań sprawdził się dwa lata temu przed poprzednimi mistrzostwami świata w Stambule; mam nadzieję, że teraz również przyniesie efekt" - dodał.

Po raz pierwszy od 1990 roku polscy lekkoatleci mają okazję rywalizować w innej hali aniżeli w Spale. "Nie ma wstydu" - pokiwał z uznaniem głową Majewski. "Wszystko jest na najwyższym poziomie. Poza moją formą" - ocenił.

Rekordzista Polski wiele razy miał okazję gościć w Sopocie. "Kiedy byłem bardzo młodym zawodnikiem regularnie przyjeżdżałem tutaj latem na obozy. W tym mieście po raz pierwszy wziąłem również udział w zawodach I ligi. Bardzo sympatycznie wspominam tamten czas. Długo nie byłem jednak nad morzem i cieszę się, że tutaj wróciłem" - zaznaczył.

Rywalizujący w Ergo Arenie lekkoatleci są pod wielkim wrażeniem obiektu i liczby widzów na trybunach. Wszystkie bilety na dwudniowe zawody - po sześć tysięcy - zostały wyprzedane.

"Hala jest niesamowita, lepsza niż w Paryżu, a kibice znakomici. Przyszło nam startować w rewelacyjnych warunkach" - powiedział Paweł Wojciechowski (SL WKS Zawisza Bydgoszcz), który wynikiem 5,62 zajął drugie miejsce w konkursie skoku o tyczce. Zwyciężył Robert Sobera (AZS AWF Wrocław) - 5,72.

"Pełnych trybun brakowało nam w Spale. Wydaje mi się, że obecność takiej rzeszy kibiców jest dla nas dodatkową motywacją do uzyskiwania lepszych rezultatów. Ja bardzo się cieszę, że mistrzostwa Polski zostały przeniesione do Sopotu" - podkreśliła Kamila Lićwinko (KS Podlasie Białystok), która po raz drugi w tym sezonie skoczyła wzwyż dwa metry.

Mistrz Polski w biegu na 60 m Dariusz Kuć (SL WKS Zawisza Bydgoszcz) dwa razy pokonał w Sopocie ten dystans w 6,60. Jak ocenił, w finale mógł poprawić rekord życiowy.

"W eliminacjach nie spinałem się. Pobiegłem bardzo swobodnie, na luzie, co nie przeszkodziło mi uzyskać niezły wynik. W finale miałem świadomość, że moim najgroźniejszym rywalem będzie Remigiusz Olszewski. W tym biegu wyraźnie zostałem na starcie, ale nie poddałem się. Mam niezłą końcówkę i na ostatnich metrach wyprzedziłem go. Bieżnia jest bardzo szybka, w dodatku wyłożono ją na legarach, a ja bardzo lubię takie konstrukcje" - powiedział.

Jego zdaniem forma systematycznie i planowo rośnie. "W Sopocie poprawiłem swoje najlepsze tegoroczne osiągnięcie o pięć setnych sekundy. 14 lutego w Gandawie miałem 6,65. W 2009 roku uzyskałem w Walencji 6,59. Ten wynik ma już pięć lat i najwyższy czas wymazać go z tabel. Gdyby nie kiepski start z pewnością poprawiłbym go w finale. Czas w granicach 6,55 - 6,56 był absolutnie w moim zasięgu. Trochę żal straconej szansy, ale postaram się zrehabilitować podczas mistrzostw świata" - zaznaczył.

We wtorek 28-letniego sprintera czeka jeszcze start w Pradze. "Po nim wracam do Bydgoszczy, natomiast w następny wtorek melduję się w Sopocie, gdzie spędzę ostatnie dni przed mistrzostwami świata" - dodał Dariusz Kuć.

Medaliści pierwszego dnia 58. halowych mistrzostw Polski w lekkoatletyce - sobota 22 lutego:

   kobiety

   60 m

1. Marta Jesche (SKLA Sopot)             7,31

2. Anna Kiełbasiński (AZS AWF Warszawa)  7,31

3. Małgorzata Kołdej (KS Agros Zamość)   7,52

   800 m

1. Angelika Cichocka (ULKS Talex Borzytuchom)               2.01,14

2. Joanna Jóźwik (AZS AWF Warszawa)                2.03,24                

3. Katarzyna Broniatowska (AZS AWF Kraków)                 2.03,29

   3000 m

1. Urszula Nęcka (MKS MOS Płomień Sosnowiec) 9.25,00

2. Paulina Kaczyńska (LKS Pomorze Stargard)  9.28,77

3. Natalia Wacławska (WKS Wawel Kraków)      9.33,73

   60 m ppł

1. Urszula Bhebhe (AZS AWF Warszawa)                   8,24

2. Anna Kiełbasińska (AZS AWF Warszawa)     8,28                         

3. Katarzyna Świostek (AZS AWF Warszawa)    8,44

   wzwyż

1. Kamila Lićwinko (KS Podlasie Białystok)  2,00

2. Justyna Kasprzycka (AZS AWF Wrocław)     1,94

3. Urszula Domel (AZS AWF Wrocław)          1,90

   w dal

1. Teresa Dobija (AZS Łódź)                 6,44

2. Anna Jagaciak (MKS Juvenia Puszczykowo)  6,43

3. Karolina Tymińska (SKLA Sopot)           6,36

   pięciobój

1. Agnieszka Borowska (LKS Zantyr Sztum)    4210          

2. Marlena Maj (AZS AWF Warszawa)           3627             

3. Magdalena Miszewska (AZS AWFiS Gdańsk)   3363

   mężczyźni

   60 m

1. Dariusz Kuć (SL WKS Zawisza Bydgoszcz) 6,60

2. Remigiusz Olszewski (OŚ AZS Poznań)    6,63

3. Kamil Masztak (WKS Grunwald Poznań)    6,70

   1500 m

1. Adam Czerwiński (WKS Wawel Kraków)  3.48,82

2. Tomasz Osmulski (RKS Łódź)          3.49,41

3. Dawid Waloski (WKS Wawel Kraków)    3.50,44

   tyczka

1. Robert Sobera (AZS AWF Wrocław)                5,72

2. Paweł Wojciechowski (SL WKS Zawisza Bydgoszcz) 5,62

3. Przemysław Czerwiński (OSOT Szczecin)          5,50

   kula

1. Tomasz Majewski (AZS AWF Warszawa)    20,70

2. Rafał Kownatke (LKS Ziemi Puckiej)    19,80

3. Jakub Szyszkowski (WKS Śląsk Wrocław) 18,86

   trójskok

1. Karol Hoffmann (MKS Aleksandrów Łódzki)  16,71

2. Adrian Świderski (WKS Śląsk Wrocław)     16,49

3. Michał Lewandowski (SKLA Sopot)          16,00



Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Majewski | Kamila Lićwinko

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje