Wycliffe Kipkorir Biwot zwycięzcą Półmaratonu Marzanny

Kenijczyk Wycliffe Kipkorir Biwot wygrał jubileuszową, dziesiątą edycję krakowskiego Półmaratonu Marzanny.

Biwot pokonał dystans 21 kilometrów i 97 metrów w godzinę, pięć minut i 29 sekund. Szczęśliwy zwycięzca na mecie wyprzedził reprezentujących Ukrainę Michaiła Iweruka (01:05:46) oraz Władimira Timaszowa (01:05:55).

Reklama

Najlepszy z Polaków był Andrzej Lachowski. Krakowianin zameldował się na mecie po godzinie, ośmiu minutach i 34 sekundach. W klasyfikacji generalnej wynik ten dał mu wysokie szóste miejsce.

Wśród pań zwyciężyła Ukrainka Kateryna Karmanenko (01:16:30). Druga była Kenijka Hellen Kimutai Jepkosgei (01:18:06), a trzecia inna Ukrainka Wita Pioteruk (01:20:02). Najlepsza z Polek, Magdalena Skarzyńska, była szósta (01:25:08).

Na mecie rozgrywanego w zimowej aurze Półmaratonu Marzanny stawiło się 1702 biegaczy. Wśród nich znalazła się również reprezentacja INTERIA.PL Runners Team. Rekord życiowy na dystansie 21 kilometrów i 97 metrów poprawił prezes INTERIA.PL Artur Potocki (01:47:48). Jego młodszy brat Andrzej - również członek INTERIA.PL Runners Teamu - spisał się również dobrze, osiągając życiowy czas 1:49:02. W półmaratonie zadebiutował także nasz redakcyjny kolega - Przemysław Herdzina i to świetnym wynikiem - 1:39:45.

Słowa uznania należą się także Tadeuszowi Majowi z AZS/AWF Masters Kraków, który wygrał kategorię M-50 ze świetnym czasem 1:20:47!

Na starcie "Biegu Marzanny" pojawił się Krzyś Graczyk, który z coraz większą ochotą i werwą wraca do biegania po długiej walce z chorobą. - Wystartowałem razem z maratończykami, ale po stu metrach stanąłem, by po godzinie - wespół z moim rehabilitantem - zrobić sześciokilometrowy bieg wzdłuż Rudawy. Zajął mi 41 minut i 30 sekund - opowiada nam Krzysztof Graczyk.

Dzięki uprzejmości organizatorów Krzyś jako jedyny biegacz mógł dołączyć do reszty zawodników po godzinie, na 15. kilometrze i pobiec do mety.

Cieszy nas, że Krzyś robi spore postępy w rehabilitacji. - W ostatnim Biegu Sylwestrowym pokonałem dystans pięciu kilometrów i to z kilkoma przerwami. Tym razem pokonałem sześć kilometrów i to bez przerwy - chwali się Krzyś.

Wszystkim biegaczom gratulujemy i życzymy w najbliższych dniach bardziej przyjaznej i w pełni wiosennej pogody za oknem.

Zobacz komplet wyników X Półmaratonu Marzanny

Dowiedz się więcej na temat: półmaraton | bieganie | lekkoatletyka | Krzysztof Gralik

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje