• 1 .Amiens SC (0 pkt.)
  • 2 .Angers Sporting Club de l'Ouest (0 pkt.)
  • 3 .AS Monaco (0 pkt.)
  • 4 .AS Saint-Etienne (0 pkt.)
  • 5 .Dijon FCO (0 pkt.)
  • 6 .FC Nantes (0 pkt.)
  • 7 .Girondins Bordeaux (0 pkt.)
  • 8 .Guingamp (0 pkt.)

Edinson Cavani stanie przed sądem w Neapolu

Edinson Cavani dawno przeniósł się z Napoli do PSG, ale będzie musiał wrócić do Włoch, by stanąć przed sądem w Neapolu. Odszkodowania domaga się od niego jego były pracownik, "złota rączka" - Giuseppe Spinosa, którego Urugwajczyk zwolnił dwa lata temu.

Cavani zatrudnił Spinosę, gdy jeszcze był zawodnikiem Napoli (w tym klubie grał w latach 2010-13). Włoch twierdzi, że został nagle zwolniony i z tego tytułu domaga się odszkodowania w wysokości 100 000 euro.

Reklama

- Dwa lata temu, po trzech latach współpracy, Cavani podjął decyzję o jej zerwaniu. Poprosiłem o wyjaśnienie, ale nigdy nie podał mi powodu. W ciągu 24 godzin stałem się bezrobotny, choć byliśmy sobie wcześniej bardzo bliscy - podkreślił Spinosa.

Jak dodał, był do dyspozycji Urugwajczyka i jego rodziny 24 godziny na dobę.

- Zajmowałem się wszystkim, byłem jego kierowcą, płaciłem rachunki oraz opiekowałem się jego żoną i dziećmi - wyliczał Włoch.

Jego zdaniem w przypadku postępowania Cavaniego, który zdobył 40 bramek w 98 meczach reprezentacji swojego kraju, negatywny wpływ miała zmiana klubu.

- Gdy grał w Napoli, to był miłym i sympatycznym człowiekiem, ale po transferze do Paryża zmienił się... Kiedy zaczął zarabiać te wszystkie pieniądze, nie był już tak skromny jak wcześniej - podsumował Spinosa.

Ligue 1: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Edinson Cavani | Paris Saint-Germain | SSC Napoli

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje