• 1 .Paris Saint-Germain (15 pkt.)
  • 2 .Olympique Marsylia (10 pkt.)
  • 3 .Lille OSC (10 pkt.)
  • 4 .Toulouse FC (10 pkt.)
  • 5 .Dijon FCO (9 pkt.)
  • 6 .Montpellier HSC (8 pkt.)
  • 7 .Olympique Lyon (7 pkt.)
  • 8 .Nîmes Olympique (7 pkt.)

Ligue1. Monaco – Nantes 2-1. Kamil Glik miał dużo szczęścia

Mimo tego, że Monaco jako pierwsze straciło gola w meczu z Nantes, trzy punkty zostały jednak na Lazurowym Wybrzeżu (2-1). Cały mecz w drużynie gospodarzy rozegrał Kamil Glik, choć sędzia mógł go wyrzucić po faulu w II połowie.

Mistrzowie Francji umocnili się na drugim miejscu w tabeli, a nawet odrobili dwa punkty do PSG, bo paryżanie tylko zremisowali w St Etienne. Nad trzecią Marsylią przewaga wynosi już 8 punktów. Przypomnijmy, że dwie najlepsze drużyny bezpośrednio kwalifikują się do Ligi Mistrzów.

Reklama

Prowadzenie dla Nantes uzyskał Thomasson, ale jeszcze przed przerwą trafiali Falcao i Rony Lopes. Zaraz na początku drugiej połowy dobrą okazję na podwyższenie wyniku miał ponownie Kolumbijczyk, po podaniu Glika, jednak w ostatniej chwili Pallois zażegnał niebezpieczeństwo.

Polski obrońca miał dużo szczęścia chwilę później (58.), gdy jego ostre wejście w René Krhina zakończyło się jedynie żółtą kartką, ósmą w tym sezonie. Sędzia Letexier najwyraźniej nie widział dobrze całego zdarzenia, ale czwarty arbiter szybko dał mu znać. Ostatecznie skończyło się na strachu i Polak mógł kontynuować grę. Jeszcze w pierwszej połowie sędzia był dla naszego zawodnika pobłażliwy, gdy nie upomniał go po faulu na Emiliano Sali.

Monaco nie przegrało już 17. meczu z rzędu w Ligue1. To najdłuższa seria w tym sezonie. Kamil Glik i spółka wygrywali w tym czasie 12 razy i pięciokrotnie remisowali. Co ciekawe, ich ostatnim pogromcą pozostaje zespół Nantes, który wygrał z mistrzami Francji w rundzie jesiennej, 29 listopada.

RP

Zobacz wyniki francuskiej Ligue1

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje