• 1 .Paris Saint-Germain (15 pkt.)
  • 2 .Olympique Marsylia (10 pkt.)
  • 3 .Lille OSC (10 pkt.)
  • 4 .Toulouse FC (10 pkt.)
  • 5 .Dijon FCO (9 pkt.)
  • 6 .Montpellier HSC (8 pkt.)
  • 7 .Olympique Lyon (7 pkt.)
  • 8 .Nîmes Olympique (7 pkt.)

Pseudokibice Bastii zaatakowali piłkarzy Olympique Lyon na murawie

Fani Bastii nie cieszą się dobrą opinią i w niedzielę znów dali popis chamstwa. Zaatakowali rozgrzewających się piłkarzy Olympique Lyon przed meczem 33. kolejki Ligue 1. Spotkanie na Korsyce rozpoczęło się z około 50-minutowym opóźnieniem. W przerwie doszło do kolejnego incydentu i zapadła decyzja, że mecz nie zostanie dokończony.

Ligue 1: wyniki, terminarz, strzelcy, gole

Reklama

W wyjściowym składzie gości znalazł się Maciej Rybus. 

W trakcie przedmeczowej rozgrzewki na murawę wbiegło kilkudziesięciu fanów Bastii, którzy kierowali się w stronę piłkarzy Lyonu. Ci najpierw próbowali ich zatrzymać, a później postanowili zbiec do szatni. 

Jeremie Berthod, były obrońca Olympique, a obecnie ekspert klubowej telewizji, powiedział że piłkarze byli w szoku po ataku pseudokibiców i nie chcieli wrócić na boisko. Ostatecznie wyszli jednak na murawę i mecz rozpoczął się z prawie godzinnym poślizgiem.

W pierwszej połowie gole nie padły, za to w przerwie doszło do kolejnego incydentu. Jeden z ochroniarzy zaatakował piłkarzy z Lyonu. Trwały długie dyskusje, czy mecz można wznowić, aż w końcu zapadła decyzja o jego odwołaniu.

"Po kolejnym incydencie na końcu pierwszej połowy, Francuska Zawodowa Liga Piłkarska zdecydowała definitywnie przerwać mecz" - napisała w oświadczeniu LFP.

Według francuskich mediów, piłkarze z Lyonu byli już w autokarze i chcieli opuścić stadion, ale ze względów bezpieczeństwa na wniosek policji wrócili do szatni. W końcu udało się ich przewieźć na lotnisko, skąd odlecieli do domu. Nie obyło się jednak bez zadymy. Gdy autokar ok. godziny 20 wreszcie ruszył, służby porządkowe powstrzymywały rozjuszonych sympatyków gospodarzy, którzy próbowali zablokować drogę i rzucali w pojazd rozmaitymi przedmiotami. Policja użyła gazu łzawiącego. Po godzinie 21 jeden z zawodników Lyonu Mouctar Diakhaby napisał na Twitterze, że drużyna jest już w drodze, i zamieścił zdjęcie z pokładu samolotu.

Teraz można spodziewać się ostrej reakcji francuskich władz piłkarskich. Fani Bastii niedawno wpakowali swój klub w tarapaty obrażając Maria Balotellego podczas meczu z OGC Nice. Efektem rasistowskich okrzyków było odjęcie drużynie jednego punktu i zamknięcie części trybun na trzy spotkania.

"Żałujemy, że Bastia nadaje koszmarny wizerunek naszej piłce nożnej. To niszczy obraz profesjonalnego futbolu, który na to nie zasłużył" - skomentowała Nathalie Boy de la Tour, szefowa Francuskiej Zawodowej Ligi Piłkarskiej.

W listopadzie, gdy Olympique podejmował Bastię, doszło do zamieszek między sympatykami obu zespołów. Wygrała wtedy drużyna z Lyonu 2-1, a ówczesny trener Bastii Francois Ciccolini zapowiedział, że rewanż na Korsyce będzie "wybuchowy".

Olympique Lyon jest poszkodowany z powodu złego zachowania kibiców już po raz drugi w tym tygodniu. Czwartkowe spotkanie 1/4 finału Ligi Europejskiej również zostało opóźnione po tym, jak fani gości - Besiktasu Stambuł - wrzucili race na sektory zajmowane przez sympatyków francuskiej drużyny, którzy ratowali się ucieczką na murawę. Europejska Unia Piłkarska (UEFA) wszczęła postępowanie dyscyplinarne.

We wcześniejszym niedzielnym meczu Bordeaux, w składzie z Igorem Lewczukiem, pokonało na wyjeździe Nantes 1-0. Mariusz Stępiński był rezerwowym gospodarzy.

Dowiedz się więcej na temat: Ligue 1 | pseudokice | S.C. Bastia | Olympique Lyon | Maciej Rybus

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje