• 1 .Paris Saint-Germain (87 pkt.)
  • 2 .AS Monaco (70 pkt.)
  • 3 .Olympique Lyon (69 pkt.)
  • 4 .Olympique Marsylia (69 pkt.)
  • 5 .OGC Nice (50 pkt.)
  • 6 .AS Saint-Etienne (49 pkt.)
  • 7 .Stade Rennes (48 pkt.)
  • 8 .Montpellier HSC (46 pkt.)

PSG - AS Monaco 7-1. Paryżanie zapewnili sobie mistrzostwo Francji

Po roku przerwy Paris Saint-Germain wróciło na piłkarski tron we francuskiej Ligue 1. W niedzielnym meczu 33. kolejki paryżanie rozgromili broniące tytułu AS Monaco 7-1 (4-1) i na pięć kolejek przed końcem rozgrywek zapewnili sobie siódmy tytuł mistrza kraju. W zespole gości z powodu kontuzji nie wystąpił Kamil Glik.

Przed niedzielnym spotkaniem piłkarze Paris Saint-Germain mieli 14 punktów przewagi w tabeli nad Monaco. Gospodarze zdawali sobie zatem sprawę, że w przypadku wygranej nad ubiegłorocznym mistrzem będą mogli cieszyć się ze zdobytego tytułu wspólnie z własnymi kibicami.

Reklama

Nawet chyba najzagorzalsi fani ekipy prowadzonej przez Unaia Emery'ego nie spodziewali się chyba jednak, że ich ulubieńcy w pierwszej połowie sprawią aż takie lanie silnym przecież rywalom. Paryżanie między 14. i 27. minutą aż czterokrotnie pokonali Danijela Subasica, a każda z kolejnych bramek wydawała się ładniejsza od poprzedniej.

Strzelenie rozpoczął Argentyńczyk Giovani Lo Celso, który z bliskiej odległości wbił piłkę do pustej bramki po znakomicie rozegranej akcji przez kolegów. Świetnie w niej zachował się zarówno Edinson Cavani, jak i Dani Alves, którzy świetnym ruchem bez piłki i dokładnymi podaniami wypracowali sytuację młodszemu koledze.

Trzy minuty później swojego 25. gola w sezonie, a już 113. w historii występów w PSG strzelił Edinson Cavani. Urugwajczyk wykorzystał dośrodkowania z lewej strony Hiszpana Yuriego Berchiche i mocnym strzałem głową pokonał bezradnego golkipera gości. W tej sytuacji w obronie Monaco przydałby się niewątpliwie Kamil Glik, który nie zdołał wyleczyć odniesionej przed kilkoma dniami kontuzji mięśnia uda.

Wątpliwe jest, by Polak mógł za to w czymś pomóc trzy minuty później. Fantastyczną asystą popisał się wtedy Cavani, który będąc odwróconym tyłem do bramki podał z linii środkowej na wolne pole do wybiegającego Angela Di Marii. Argentyńczyk z wielkim spokojem podciął piłkę nad Subasicem i podwyższył prowadzenie na 3-0.

Strzeleckie tornado gospodarzy rozpoczął Lo Celso i również on je w 27. minucie zakończył. Środkowy pomocnik po raz kolejny wbiegł wtedy w tempo w pole karne i strzałem głową zamienił na gola dośrodkowanie kolejnego z reprezentantów "Albicelestes" Javiego Pastore.

Stłamszeni goście odpowiedzieli w 38. minucie. Prawą flanką świetnie wtedy zaatakował z obrony Almamy Toure i po jego zagraniu wzdłuż bramki piłkę do siatki wpakował nadbiegający Rony Lopes.

Po zmianie stron portugalski skrzydłowy AS Monaco miał jeszcze jedną okazję na pokonanie Alphonse'a Areoli, lecz golkiper PSG w 50. minucie zdołał obronić jego strzał z woleja. W bramce gości wciąż cierpiał za to Subasic. W 58. minucie po raz drugi w niedzielnym spotkaniu pokonał go Di Maria, który ponownie znakomicie wybiegł na wolne pole i wykorzystał perfekcyjne prostopadłe podanie od Pastore.

Strzeleckie popisy trwały dalej i w 76. minucie bramkarza pokonał Radamel Falcao. Ten wybitny kolumbijski napastnik wyjątkowo uczynił to jednak we własnym polu karnym, gdyż to właśnie od niego odbiła się dośrodkowana z rzutu rożnego piłka, której wcześniej nie zdołało przeciąć kilku innych piłkarzy.

W tym momencie paryżanie mieli w swoim dorobku 102 zdobyte bramki w obecnym sezonie Ligue 1. Na tym jednak nie zamierzali poprzestać i 103. gola w 86. minucie strzelił Julian Draxler, któremu tym razem asystował Belg Thomas Meunier. Podopiecznym Unaia Emery'ego do zakończenia bieżących rozgrywek pozostało jeszcze pięć spotkań, zatem ten imponujący dorobek strzelecki mogą jeszcze znacznie bardziej wyśrubować.

Paris Saint-Germain - AS Monaco 7-1 (4-1)

Bramki: 1-0 Giovani Lo Celso (14.), 2-0 Edinson Cavani (17.), 3-0 Angel Di Maria (20.), 4-0 Giovani Lo Celso (27.), 4-1 Rony Lopes (38.), 5-1 Angel Di Maria (58.), 6-1 Radamel Falcao (76. - sam.), 7-1 Julian Draxler (86.)

Wojciech Malinowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje