UFC 223. Nurmagomiedow - Iaquinta. Oto nowa walka wieczoru

Włodarze federacji UFC dokonali niemal niemożliwego i znaleźli rywala dla Chabiba Nurmagomiedowa (25-0). Rosjanin z Dagestanu zmierzy się w walce wieczoru z Amerykaninem Alem Iaquintą (13-3-1). Jest jednak jeden haczyk – tylko Nurmagomiedow dostanie pas wagi lekkiej w przypadku zwycięstwa.

W piątek na UFC jak grom z jasnego nieba spadła wiadomość o niedopuszczeniu do walki Maksa Hollowaya. Mistrz kategorii piórkowej zgodził się na starcie z Nurmagomiedowem zaledwie sześć dni wcześniej. Miał zastąpić kontuzjowanego Tony’ego Fergusona. Problem w tym, że Hawajczyk według nieoficjalnych informacji musiał zrzucić około 10 kg. Podczas piątkowego ważenia Holloway prawdopodobnie wniósł na wagę około 2 kg za dużo i komisja nie zgodziła się na dalsze ścinanie wagi z powodu stanu zdrowia zawodnika.

Reklama

UFC pilnie rozpoczęło poszukiwania nowego rywala dla Rosjanina. Najpierw padło na Anthony’ego Pettisa, ale ”Showtime” miał zażądać zdecydowanie większych pieniędzy, a poza tym komisja nie miała zamiaru czekać, aż łaskawie zrzuci 200 gramów, by zmieścić się w 154 funtach.

UFC szybko zrezygnowało z wariantu z Pettisem i postawiło na Paula Feldera, który pierwotnie na UFC 223 miał walczyć z Alem Iaquintą. Niestety Felder nie dostał pozwolenia na udział w walce o tytuł, gdyż jest notowany poza czołową ”15” rankingu UFC. I wtedy pojawiła się ostatnia opcja – wspomniany Iaquinta.

30-letni Amerykanin jest notowany na 11. miejscu w rankingu i może uczestniczyć w walce mistrzowskiej na dystansie pięciu rund. Jednak jest jedno ”ale” – podobnie jak Pettis na oficjalnym ważeniu miał o 200 gramów za dużo. Z tego względu Iaquinta może walczyć z Nurmagomiedowem, ale w przypadku wygranej nie otrzyma tytułu wagi lekkiej, który pozostanie wakujący. Dopiero w walce rewanżowej będzie mógł go zdobyć, o ile sprawi niespodziankę i pokona faworyzowanego ”Orła”.

Wybór Iaquinty, w przeciwieństwie do Feldera i Pettisa broni się sportowo. Nowojorczyk wygrał pięć ostatnich walk. Jednak UFC zwlekało z decyzją, gdyż zawodnik ostro negocjował nowy kontrakt i krytykował federację. Warto dodać, że w 2013 roku Amerykanin pokonał w oktagonie Piotra Hallmanna.

po

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama