Śnieg z Syberii na zawodach PŚ

Drugiego stycznia w Moskwie najlepsi narciarze świata zmierzą się w Moskwie w zawodach w alpejskim slalomie równoległym. Ze względu na łagodną zimę organizatorzy będą najprawdopodobniej zmuszeni przewieźć z Syberii około 4 tysięcy metrów sześciennych śniegu.

Pula nagród w wysokości 200 tysięcy dolarów ma skusić do przyjazdu najwybitniejszych narciarzy - swój udział zapowiedzieli już Norweg Aksel Lund Svindal, Amerykanin Bode Miller, Austriak Hermann Maier, Chorwat Ivica Kostelic oraz Austriak Mario Matt. Do tego składu dołączą najlepsi zawodnicy w klasyfikacji PŚ oraz dwóch młodych Rosjan - łącznie będzie 16 narciarzy. Triumfator wzbogaci się o 30 tysięcy dolarów.

Reklama

Na rozległym placu przed Moskiewskim Państwowym Uniwersytetem, w okolicach słynnych Worobiowych Gór, powstaje sztuczny stok o długości około 150 m (wysokość 60 m, a szerokość 36 m). Na trybunach będzie mogło zasiąść ponad 30 tysięcy ludzi.

"Cała konstrukcja waży około 1200 ton i jest stalowa. Nigdy jeszcze nie budowaliśmy tak dużej rampy. Tu chylę czoła przed naszymi rosyjskimi partnerami - mimo kryzysu gospodarczego, który mocno dotknął branżę metalurgiczną, nie ma żadnych opóźnień w dostawie materiałów. Budowa powinna się zakończyć do 20 grudnia" - wyjaśnił nadzorujący budowę Austriak Maik Hoesel.

"Na pomoc pogody przy naśnieżaniu już właściwie nie liczymy. To oznacza, że śnieg będzie trzeba przewieźć specjalnymi lodówkami z północnych regionów kraju. Do prawidłowego przebiegu zawodów potrzebujemy 2 tysiące metrów sześciennych białego puchu, ale dla pewności zamówiliśmy cztery tysiące" - dodał Hoesel.

Narciarze będą rywalizować wieczorem - przy sztucznym świetle. Początek zaplanowano na 20.00.

Zawody mają na celu promocję Soczi jako organizatora zimowych igrzysk olimpijskich w 2014 roku.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: narciarze | śnieg

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje