Startuje Puchar Świata w narciarstwie alpejskim

W sobotę odbędą się pierwsze zawody jubileuszowego 50. sezonu alpejskiego Pucharu Świata. Na inaugurację, tradycyjnie w austriackim Soelden, zaplanowano slalom gigant, dzień później wystartują mężczyźni. Kryształowych Kul bronić będą Lara Gut i Marcel Hirscher.

Idea PŚ narodziła się w chilijskim Portillo 11 sierpnia 1966 roku, a oficjalnie zatwierdzono ją w czerwcu 1967 na kongresie w Bejrucie. Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) zapowiedziała, że na jubileusz przygotowano liczne atrakcje i uroczystości przez cały sezon. O szczegółach ma informować na bieżąco, ale już wiadomo, że w ramach obchodów w Soelden pojawi się zwycięzca pierwszych w historii zawodów PŚ w Berechtesgaden - 77-letni obecnie Heinrich Messner.

Reklama

Można mieć nadzieję, że przynajmniej pierwsze zawody odbędą się zgodnie z planem i zapewnią wiele emocji. W piątek FIS przeprowadził kontrolę warunków śniegowych w Soelden i dał zielone światło.

- Można powiedzieć, że wygląda to lepiej niż przez ostatnie 10 lat - cieszył się dyrektor zawodów Markus Mayr.

Ze startu w Austrii zrezygnowała czterokrotna zdobywczyni Kryształowej Kuli Amerykanka Lindsey Vonn. Tym razem powodem nie jest kontuzja, jak to bywało w ostatnich kilkunastu miesiącach, a zobowiązania wynikające z promocji książki. Jeszcze 21 października 32-letnia mistrzyni olimpijska z Vancouver musi być w Austin. Amerykanka zdecydowała się skupić w tym sezonie na zjazdach i supergigantach.

Do rywalizacji w tym sezonie wracają dwie utalentowane zawodniczki, które nie startowały przez cały poprzedni - Słowenka Tina Maze (choć oficjalnie decyzję w tej sprawie ma ogłosić później w czwartek) oraz Austriaczka Anna Veith, znana publiczności pod panieńskim nazwiskiem Fenninger.

Przed rokiem, kilka dni przed zawodami w Soelden, Veith upadła na treningu i doznała poważnej kontuzji kolana. Z tego powodu dwukrotnie pierwsza w klasyfikacji generalnej PŚ Austriaczka nie wystartowała w żadnych zawodach. Treningi wznowiła dopiero w sierpniu i jeszcze nie jest gotowa rywalizować na najwyższym poziomie.

Z kolei Maze zawiesiła karierę na rok, by w najbliższym czasie podjąć ostateczną decyzję o swojej zawodowej przyszłości. Na początku miesiąca gazeta "Kleine Zeitung" poinformowała, że Słowenka zamierza wystąpić w kilku rundach PŚ (choć prawdopodobnie nie w Soelden), a także na mistrzostwach świata, które odbędą się 7-19 lutego w szwajcarskim St. Moritz.

Spodziewana jest za to obecność broniącej tytułu Szwajcarki Lary Gut.

- Nie skupiam się na tym, co było w ubiegłym sezonie. Był świetny, ale to nie jest tak, że osiągnęłam już swój cel. Kiedy zdobywam trofeum, nie zatrzymuję się w miejscu, tylko patrzę w przyszłość, koncentruję się na kolejnych szansach. W końcu nie udało mi się zwyciężyć we wszystkich zawodach... - powiedziała 25-letnia narciarka, cytowana w internetowym serwisie szwajcarskiego dziennika "Tages Anzeiger".

Do startu w Soelden zgłoszony został Hirscher, triumfator pięciu ostatnich sezonów PŚ. Zabraknie za to Norwega Aksela Lunda Svindala, który wciąż nie doszedł do pełni zdrowia po kontuzji odniesionej na początku roku.

- Moja rehabilitacja jeszcze trochę potrwa. Na niedzielę nie będę gotowy - napisał na portalu społecznościowym dwukrotny zdobywca Kryształowej Kuli.

Polski Związek Narciarski zgłosił do startu w Austrii dwoje zawodników: Marynę Gąsienicę-Daniel oraz Piotra Habdasa. Jak poinformował szef wyszkolenia narciarstwa alpejskiego Adam Klimek, biało-czerwoni trenują wraz z pierwszą reprezentacją Austrii i Włoch.

Zarówno w sobotę, jak i w niedzielę, pierwszy przejazd w Soelden zaplanowany jest na godzinę 10, drugi - na 13.

Dowiedz się więcej na temat: PŚ w narciarstwie alpejskim | Lara Gut | Marcel Hirscher

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje