Cavaliers bliżej finału Konferencji Wschodniej

​Koszykarze Cleveland Cavaliers wygrali z Chicago Bulls 106:101 w półfinale Konferencji Wschodniej NBA. W rywalizacji do czterech zwycięstw ekipa ze stanu Ohio prowadzi 3-2.

"Kawalerzystów" do zwycięstwa poprowadził LeBron James, który zdobył 38 punktów, miał 12 zbiórek i sześć asyst. W zespole Bulls najlepszy był Jimmy Butler - zdobywca 29 punktów.

James był już bohaterem poprzedniego meczu tych zespołów, rozgrywanego w Chicago, kiedy trafił równo z końcową syreną, dając zwycięstwo Cavaliers. We wtorek natomiast dołączył do wielkich sław NBA - Larry'ego Birda i Shaquille'a O'Neila, jedynych graczy, którzy w spotkaniu fazy play-off od sezonu 1977/78 zaliczyli przynajmniej 35 punktów, 10 zbiórek i pięć asyst, nie mając przy tym żadnej straty.

-Trafialiśmy rzuty. Te same, które pudłowaliśmy w ostatnich meczach - przyznał David Blatt, szkoleniowiec Cavaliers. Jego podopieczni zagrali z ponad 50-procentową skutecznością, gdy rywale zanotowali zaledwie 39,5.

Szósty mecz, który może zadecydować o awansie Cavaliers, odbędzie się w czwartek w United Center w Chicago.

W innym wtorkowym meczu Houston Rockets wygrali z Los Angeles Clippers 124:103 w piątym meczu półfinałowym Konferencji Zachodniej. W rywalizacji do czterech zwycięstw Clippers prowadzą 3-2 i będą mieli szansę zakończyć serię w czwartek na własnym parkiecie.

Reklama

Cleveland Cavaliers - Chicago Bulls 106:101

(stan rywalizacji 3-2)

Houston Rockets - Los Angeles Clippers 124:103

(stan rywalizacji 2-3)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje