Cleveland Cavaliers znów lepsi od Atlanta Hawks

Koszykarze Cleveland Cavaliers po raz kolejny pokonali Atlanta Hawks w meczu ligi NBA. Tym razem wygrali u siebie 109:97. W maju ekipy te zmierzyły się w finale Konferencji Wschodniej i wówczas "Kawalerzyści" zwyciężyli w czterech kolejnych spotkaniach.

Gospodarze uzyskali dwucyfrową przewagę już w pierwszej kwarcie, a później nie wypuścili jej z rąk. Dzięki temu umocnili się na prowadzeniu w Central Division, natomiast Hawks spadli na pozycję wicelidera w Southeast.

Reklama

W drużynie z Cleveland najlepiej spisał się Kevin Love, który zdobył 25 punktów - najwięcej w tym sezonie, a kolejne 19 dołożył LeBron James.

W innym meczu koszykarze San Antonio Spurs wygrali przed własną publicznością z Memphis Grizzlies 92:82. Było to ich szóste z rzędu zwycięstwo u siebie. Obie drużyny wystąpiły bez swoich gwiazd - zawodnik gospodarzy LaMarcus Aldridge oraz Zach Randolph w ekipie rywali zmagają się z kontuzjami.

"Rywale grali szczególnie dobrze w czwartej kwarcie, kiedy znacznie zmniejszyli stratę. My skupiliśmy się na defensywie" - przyznał Kawhi Leonard, który zdobył 19 punktów dla gospodarzy.

Po 11 kolejnych porażkach z Houston Rockets, i 10 z rzędu na wyjeździe, zespołowi New York Knicks wreszcie udało się pokonać tego rywala. W Teksasie gospodarze ulegli 102:107. Dla gości 24 punkty rzucił Kristaps Porzingis, który zanotował też 14 zbiórek. Było to ósme zwycięstwo Knicks w tym sezonie; w poprzednim na taki dorobek musieli czekać do stycznia.

W ekipie rywali najlepiej zaprezentował się James Harden - 24 punkty i 10 asyst.

Piąte zwycięstwo w sześciu ostatnich sześciu meczach odnieśli Indiana Pacers - 123:86 u siebie z Milwaukee Bucks. C.J. Miles zdobył dla gospodarzy 21 punktów. Z kolei Sacramento Kings wygrali na wyjeździe z Orlando Magic 97:91, notując w trzeciej kwarcie serię 22 zdobytych punktów w czasie, gdy rywale rzucili tylko dwa. W szeregach gości double-double popisał się DeMarcus Cousins - 29 punktów i 12 zbiórek.

Philadephia 76ers byli blisko odniesienia pierwszego w sezonie zwycięstwa, ale ostatecznie ulegli na wyjeźdie Miami Heat 91:96. Zwycięstwo gospodarze uratowali w ostatniej kwarcie, wygranej 29:17. To 24. kolejna porażka koszykarzy z Filadelfii, wliczając poprzedni sezon.

W wyjazdowym meczu Washington Wizards z Detroit Pistons (97:95) koszykarz gości Marcin Gortat zdobył 14 punktów i miał osiem zbiórek. To trzecia wygrana z rzędu i szósta w sezonie zespołu ze stolicy kraju.

Polski środkowy rozpoczął mecz w wyjściowej piątce. Przebywał na parkiecie 26 minut. Trafił siedem z 11 rzutów z gry, miał po cztery zbiórki w obronie i ataku, asystę, trzy straty i dwa faule. 

Dowiedz się więcej na temat: cleveland cavaliers | Atlanta Hawks | Kevin Love | LeBron James

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje