Gortat nie zapobiegł porażce Wizards z Bulls

Marcin Gortat zdobył 14 punktów i miał 11 zbiórek, a Washington Wizards we wtorkowym meczu koszykarskiej ligi NBA przegrali u siebie z Chicago Bulls 91:99. Polak uzyskał 10. double-double w sezonie.

Zespół ze stolicy poniósł drugą porażkę z rzędu, co zdarzyło mu się drugi raz w sezonie. Dla "Byków" była to czwarta kolejna wygrana.

Reklama

"Czarodzieje" z bilansem 19 zwycięstw i ośmiu porażek zajmują trzecią pozycję w tabeli Konferencji Wschodniej, za Toronto Raptors (22-7) i Atlanta Hawks (21-7), a na czwartym miejscu jest Chicago (19-9).Gortat, który w poprzednim, przegranym meczu z Phoenix Suns grał 20 minut (najkrócej w sezonie), tym razem przebywał na parkiecie 38 minut, najdłużej z zespołu.

Był trzecim strzelcem i najlepiej zbierającym Wizards. Trafił pięć z 15 rzutów z gry i wszystkie cztery wolne, miał siedem zbiórek w obronie i cztery w ataku, asystę, przechwyt, stratę, trzy bloki i dwa faule. Dwa razy został zablokowany przez rywali.

Najwięcej punktów dla gospodarzy uzyskali John Wall - 18 (także dziewięć asyst) i Bradley Beal - 15, a Paul Pierce dodał 12. W drużynie gości wyróżnili się Derrick Rose - 25 pkt, Hiszpan Pau Gasol - 18 i dziewięć zbiórek, Aaron Brooks - 13, Taj Gibson - 12 i Jimmy Butler - 11. Francuski środkowy Joakim Noah zanotował osiem punktów i 11 zbiórek.

W pierwszym w sezonie meczu czołowych zespołów Konferencji Wschodniej drużyna z Chicago wzięła rewanż za nieudaną dla siebie rywalizację z Wizards w kwietniowym play off, przegraną 1-4.

W hali Verizon Center wystąpiła nazajutrz po zwycięskim (129:120) spotkaniu na własnym parkiecie z liderem konferencji Raptors, w którym w czwartej kwarcie uzyskała rekordowe w historii klubu 49 punktów, i podtrzymała zwycięską passę.

Goście prowadzili do przerwy sześcioma punktami, kończąc obydwie kwarty celnymi rzutami za trzy w ostatniej sekundzie - Gasola (21:20, pierwsza celna "trójka" Hiszpana w sezonie) i Rose'a (46:40). W trzeciej odsłonie powiększyli przewagę do dziewięciu punktów (52:43, 60:51), by skończyć ją przy wyniku 65:60.

Najciekawsza była czwarta kwarta, w której połowie Bulls prowadzili już dwucyfrową różnicą (86:75). Wówczas fenomenalny okres gry miał rozgrywający gospodarzy Wall, co zbiegło się z wejściem do gry Gortata na ostatnie 5.53 min. meczu i lepszą obroną podopiecznych trenera Randy'ego Wittmana.

Po kilku udanych defensywnych akcjach Polaka, który uniemożliwiał przeciwnikom oddanie celnych rzutów, gospodarze odzyskiwali piłkę, a Wall kozłując ją przez całe boisko zdobył 10 z 12 kolejnych punktów drużyny po indywidualnych wejściach pod kosz, z rzutów wolnych i z półdystansu.

Dzięki temu na 3.44 min przed ostatnią syreną "Czarodzieje" wyszli na prowadzenie 87:86. Jedyne po przerwie, jak się okazało, gdyż wówczas w stylu Walla odpowiedział rozgrywający "Byków" Rose, zdobywając osiem z 10 następnych punktów zespołu. Gdy do końca spotkania pozostawało 1.21 min., tablica pokazywała wynik 96:89 dla Chicago. Gortat zdobył ostatnie cztery punkty dla Wizards, ale drużyna ze stolicy nie była w stanie odwrócić losów rywalizacji.

Polski środkowy zagrał we wtorek solidnie w obronie, nie tylko blokując rzuty Gasola, Butlera czy Noaha, ale i wywierając presję na atakujących kosz rywali. Był też bardzo aktywny w ataku (więcej rzutów z gry oddał w tym sezonie tylko w meczu z New Orleans Pelicans - 20), chociaż mniej skuteczny niż zwykle.

Trafił za to wszystkie cztery próby z linii, rozpoczynając drugi tysiąc celnych rzutów wolnych karierze. Walczył o zbiórki pod obiema tablicami, chociaż - wobec słabszej postawy innych podkoszowych - Wizards przegrali ten element 41:52.

Kolejne spotkanie "Czarodzieje" rozegrają w Boże Narodzenie na wyjeździe z New York Knicks (5-25), przedostatnim zespołem Konferencji Wschodniej.

Wyniki wtorkowych meczów NBA:

Cleveland Cavaliers - Minnesota Timberwolves  125:104

Indiana Pacers - New Orleans                   96:84

Orlando Magic - Boston Celtics                100:95

Washington Wizards - Chicago Bulls             91:99

Atlanta Hawks - Los Angeles Clippers          107:104

Brooklyn Nets - Denver Nuggets                102:96

Miami Heat - Philadelphia 76ers                87:91 

Milwaukee Bucks - Charlotte Hornets           101:108    

Phoenix Suns - Dallas Mavericks               124:115

Los Angeles Lakers - Golden State             115:105

Oklahoma City - Portland Trail Blazers        111:115 po dogrywce

Dowiedz się więcej na temat: Marcin Gortat | NBA | koszykówka | Washington Wizards

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje