Marcin Gortat wciąż w Washington Wizards

W czwartek o godzinie 21:00 polskiego czasu zamknęło się okno transferowe w NBA. W ostatnich godzinach najbardziej aktywni byli działacze Cleveland Cavaliers, na żaden ruch nie zdecydowali się za to decydenci Washington Wizards. Oznacza to, że przynajmniej do końca sezonu, koszykarzem tego zespołu pozostanie polski środkowy Marcin Gortat.

Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że 33-letni Gortat drugą część sezonu może spędzić w innym klubie. Działacze Wizards aktywni byli bowiem w negocjacjach dotyczących ewentualnych wymian, a ich główną kartą przetargową miał być właśnie obowiązujący do końca przyszłego sezonu kontrakt Polaka. Zdaniem dziennikarzy stacji ESPN największe zainteresowanie "Czarodziejów" budził środkowy Los Angeles Clippers DeAndre Jordan.

Reklama

Zadowalającej obie strony wymiany nie udało się jednak skonstruować i Gortat pozostał w stołecznym klubie. W ostatnim dniu okna transferowego Wizards byli zresztą biernym obserwatorem wydarzeń i ich gra nadal opierać się będzie na obwodowym duecie John Wall (obecnie kontuzjowany) - Bradley Beal. Rozgrywający 12. sezon na zawodowych parkietach Polak pozostanie w takiej konfiguracji jednym z kluczowych graczy drugiego planu zespołu, który obecnie z dorobkiem 31 wygranych i 23 porażek zajmuje czwarte miejsce w Konferencji Wschodniej. W bieżącym sezonie Gortat wystąpił we wszystkich 54 spotkaniach swojej drużyny, a jego średnie to 8,9 punktu oraz 7,9 zbiórki na mecz.

Najbardziej aktywni w czwartek byli działacze Cleveland Cavaliers. Finaliści NBA w ostatnich trzech sezonach oddali łącznie aż sześciu koszykarzy, a znaleźli się wśród nich m.in. legendarny Dwyane Wade, pozyskany latem z Boston Celtics rozgrywający Isaiah Thomas, a także MVP rozgrywek z 2011 roku Derrick Rose. Po wymianach z Los Angeles Lakers, Utah Jazz i Sacramento Kings ekipę "Kawalerzystów" wzmocnili za to Jordan Clarkson, Larry Nance Jr, George Hill i Rodney Hood.

W czwartek przeprowadzono również kilka innych transferów, lecz żadnego z nich nie można określić mianem znaczącego. Potwierdziły się bowiem wcześniejsze informacje, że wśród drużyn NBA znacznie więcej było chętnych do oddawania graczy, niż pozyskiwania nowych, co w realiach NBA wiąże się z jednoczesnym przejęciem ich kontraktów. Kluby bardzo niechętnie rozstawały się również z wyborami w drafcie, co uważane jest obecnie za sposób umożliwiający pozyskiwanie klasowych i jednocześnie stosunkowo tanich koszykarzy.

Wojciech Malinowski

Dowiedz się więcej na temat: Marcin Gortat | Washington Wizards | NBA

Reklama

Reklama

Reklama